18 parlamentarzystów. W grupie, która opuściła Polskę 2050, jest 18 parlamentarzystów. Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała, że nowy klub pozostanie w koalicji rządowej.– Klub Parlamentarny będzie nazywał się Centrum, bo centrum to miejsce, w którym spotykają się ludzie, w którym wypracowują dobre kompromisy i odnoszą sukcesy. Chcemy, by Polska była w centrum naszej pracy, naszej uwagi, ale też dlatego, że centrum to jest miejsce, w którym zdobywa się równowagę i stawia się przeciwwagę do skrajności, których w Polsce w ostatnich latach mamy zdecydowanie za wiele – podkreśliła Hennig-Kloska.Klub Centrum - kto dołącza?Wśród osób, które odeszły z Polski 2050 są między innymi Elżbieta Burkiewicz, Sławomir Ćwik, Żaneta Cwalina-Śliwowska, Rafał Kasprzyk, Michał Kobosko, Paulina Hennig-Kloska, Aleksandra Leo, Piotr Masłowski, Ryszard Petru, Norbert Pietrykowski, Marcin Skonieczka i Ewa Szymanowska. W minioną sobotę odbyła się Rada Krajowa Polski 2050, zwołana przez nową przewodniczącą Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, która zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali „eskalacji napięć”. Uchwała przyjęta tego dnia przez Radę przewiduje też zawieszenie postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymanie się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych.Uchwała została źle przyjęta zwłaszcza przez część działaczy, którzy określili ją jako „kagańcową”. Sugerowały tak osoby z frakcji wspierającej Hennig-Kloskę.W poniedziałek z członkostwa w partii zrezygnował europoseł, były lider Polski 2050 Michał Kobosko, a także Anna Radwan-Röhrenschef, która do września ubiegłego roku pełniła rolę wiceministry spraw zagranicznych z ramienia Polski 2050. Swoje odejście z partii ogłosiła jeszcze w sobotę posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska.Wiceminister obrony rezygnujeWe wtorek wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski oświadczył, że opuszcza szeregi partii i pozostaje posłem niezrzeszonym. We wpisie w mediach społecznościowych zarzucił, że Polska 2050 odeszła od wartości, głoszonych w Trzeciej Drodze. W środę rano o swojej rezygnacji poinformowała posłanka Joanna Mucha. Istotą sporu jest kwestia zmian w klubie parlamentarnym. Frakcja popierająca Hennig-Kloskę w wyborach na przewodniczącego chce odwołać szefa klubu Pawła Śliza i jego zastępcę Bartosza Romowicza, oskarżanych o różnego rodzaju manipulacje. Frakcja ta ma większość, ale najpierw klub musiałby zmienić regulamin, bo zakłada on, że do odwołania władz klubu potrzebna jest większość 3/5. Zwolennicy Hennig-Kloski chcieli więc doprowadzić do posiedzenia klubu, zmian w regulaminie i zmian w kierownictwie. Jednak po sobotniej uchwale Rady Krajowej, nazywanej przez nich „kagańcową”, nie będzie to możliwe.– Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska zapewniły mnie, że pozostaną lojalne wobec rządu i Koalicji 15. października – oświadczył w środę premier Donald Tusk. – Większość parlamentarna pozostanie stabilna do następnych wyborów – dodał. Czytaj także: Rośnie przewaga KO nad PiS. Mocno zyskuje partia Brauna