„Reporterzy”. W pierwszym procesie oskarżony został uniewinniony – sąd uznał, że działał w obronie koniecznej. Po apelacji wyrok uchylono, a postępowanie rusza od początku.Od pięciu lat nie ma prawomocnego rozstrzygnięcia. Bez niego rodzina nie może ubiegać się o odszkodowanie ani zapewnić Dawidowi pełnej rehabilitacji, tymczasem koszty leczenia stale rosną. Młody mężczyzna ma spastyczne porażenie czterokończynowe, encefalopatię niedotlenieniowo-niedokrwienną w wyniku nagłego zatrzymania krążenia, zaburzenia funkcji poznawczych, a także padaczkę objawową.Czy w tej sprawie zrobiono wszystko, by ustalić, co naprawdę wydarzyło się tamtego dnia? Odpowiedzi szukali „Reporterzy”.Zobacz także: „Reporterzy”. Amputacja, kalectwo ofiary. Pijany kierowca niemal bez konsekwencji