Baraże Ligi Mistrzów. Do skandalu doszło podczas meczu barażowego Ligi Mistrzów Benfica Lizbona – Real Madryt. Strzelec jedynego gola w spotkaniu – Vinicius Junior – poskarżył się sędziemu, że jest obrażany na tle rasistowskim. Arbiter przerwał mecz. Brazylijski napastnik gości oskarżył o wulgarne zachowanie argentyńskiego skrzydłowego gospodarzy, Gianlucę Prestianniego. Chodziło o rasistowskie obelgi w jego kierunku.Do domniemanego incydentu doszło krótko po tym, jak Vinicius dał Realowi prowadzenie pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy i chwilę po strzeleniu pięknego gola na Estadio da Luz.W trakcie gdy Brazylijczyk świętował, w telewizji ukazywała się ostra wymiana zdań między nim a Prestiannim.Sędzia uruchomił protokół antyrasistowski FIFAZawodnik Benfiki zakrył usta koszulką, po czym wygłosił komentarz, który Vinicius i jego koledzy z drużyny odebrali jako rasistowską obelgę pod adresem 25-latka, który wielokrotnie padał ofiarą rasizmu w Hiszpanii podczas meczów. Sędzia Francois Letexier zareagował, krzyżując ręce przed twarzą, uruchamiając protokół antyrasistowski FIFA i przerywając mecz. Piłkarze Realu zagrozili nawet opuszczeniem boiska. W łagodzenie napiętej atmosfery zaangażował się m.in. Jose Mourinho – szkoleniowiec Benfiki, który w przeszłości trenował też Real. Arbiter ostatecznie wznowił mecz, ale gorąca atmosfera panowała już do ostatniego gwizdka.Zobacz także: Sztafeta na miarę możliwości. Polacy tuż za dziesiątkąZmieniony w trakcie spotkania Gianluca Prestianni, schodząc z boiska, otrzymał od kibiców Benfiki owację na stojąco.