„Trójkąt polityczny”. Adwokat ma obowiązek bronić, jeśli osoba potrzebująca pomocy zwraca się do niego – mówił w programie „Trójkąt polityczny” na antenie TVP Info prezes Naczelnej Rady Adwokackiej mec. Przemysław Rosati pytany o to, czy broniłby byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który uciekł na Węgry. Rosati wyraził przekonanie, że nie da się dokonać zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS) bez podpisu prezydenta Nawrockiego. Pytany z kolei o to, czy Zbigniew Ziobro powinien stanąć przed Trybunałem Stanu, odparł, że „jeśli tak zdecyduje Sejm”. Renata Grochal i Aleksandra Pawlicka pytały adwokata, czy podjąłby się obrony Zbigniewa Ziobry. – Tak, zawsze, ponieważ adwokat ma obowiązek bronić, jeśli osoba potrzebująca pomocy zwraca się do niego – podkreślił, dodając, że „adwokat nie może odmówić pomocy prawnej”. – Robiłbym to, jak wymaga sztuka wykonywania zawodu adwokata – wskazał. Pytany natomiast o to, czy wierzy że uda się przywrócić praworządność do końca obecnej kadencji Sejmu, odpowiedział, że nie. Prawnik, odnosząc się do ustawy o KRS, stwierdził, że prezydent Nawrocki „nie proponuje żadnego innego konstruktywnego pomysłu na rozwiązanie problemów w wymiarze sprawiedliwości”. CZYTAJ TAKŻE: Ekspert: Nie możemy kwestionować decyzji Węgier w sprawie RomanowskiegoJak przywrócić praworządność? – Płacimy kary, mamy problem systemowy i dziś politycy nie współpracują – mówił mec. Rosati, pytany o to, jak można wyjść z sytuacji patowej. W tym kontekście prawnik wskazał trzy kroki: prawidłowy wybór KRS bez udziału polskiego Sejmu, nowa struktura sądów, która wytrąci argument o tym, że ktoś podważa jakiekolwiek nominacje sędziowskie oraz jednolity status sędziowski, czyli konieczność wręczenia na nowo nominacji sędziowskich. – Pan prezydent ma obowiązek współdziałać w tworzeniu dobrego prawa – podkreślił. Pytany zaś o tzw. reset konstytucyjny, odparł. że „reset konstytucyjny brzmi atrakcyjnie, ale nikt nie wie, co się za tym kryje”.Prawnik wskazał, że przy zmianach systemowych „muszą być bezpieczniki” i nie powinni brać w nich udziału „dorośli ludzie, którzy świadomie brali udział w postępowaniach i braniu stanowisk”.