Relacja Anny Kowalskiej. Polscy żołnierze działają w rejonach, które zostały poważnie zniszczone podczas ostatnich walk Izraela z Hezbollahem. Całe miejscowości są tam zrównane z ziemią.– To miejsce bardzo niebezpieczne, znajdujące się w sektorze polskim. Polscy żołnierze przede wszystkim patrolują takie miasteczka wraz z armią Libanu. Pomagają także w odgruzowywaniu. To bardzo ciężka praca – opowiadała Anna Kowalska.Mimo podpisanego zawieszenia broni lokalne siły nadal są narażone na ataki, a stała obecność patroli ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa. W Libanie stacjonuje około 250 polskich żołnierzy. Polska obecność w ramach misji pokojowej trwa – z krótkimi przerwami – od 1992 roku, a w obecnej formule od 2019 roku. Polski kontyngent działa w ramach misji UNIFIL, realizując zadania określone w rezolucjach Organizacji Narodów Zjednoczonych.Trzy główne zadania misji w LibanieO szczegółach misji mówił dowódca polskiego kontyngentu ppłk Maciej Szyłkowski.– Zadania, które zostały nam określone, zawarte są w rezolucji ONZ. Głównie są to trzy zadania: monitorowanie strefy wzdłuż linii demarkacyjnej, tzw. Blue Line, wspieranie lokalnych sił zbrojnych oraz rządu, a także pomoc humanitarna i wsparcie ludności cywilnej – wyjaśnił. Jak dodał, polscy żołnierze realizują liczne projekty pomocowe, a lokalna ludność odnosi się do nich z dużą życzliwością.Wyłącznie polski posterunek „6.50”Jednym z kluczowych punktów w sektorze jest posterunek „6.50”, obsadzony wyłącznie przez polski pluton. To miejsce o szczególnym znaczeniu strategicznym.– Monitorujemy wszystkie ruchy w naszym rejonie obserwacji – powiedział Annie Kowalskiej Piotr, jeden z obserwatorów w plutonie. Żołnierz podkreślił, że napięcie w regionie wyraźnie wzrosło w ciągu ostatnich dwóch lat. Posterunek funkcjonuje nieprzerwanie od 2019 roku.Czytaj też: Krok bliżej porozumienia USA z Iranem. „Droga została otwarta”Granica pod stałą obserwacjąLinia demarkacyjna między Izraelem a Libanem od blisko 50 lat pozostaje przedmiotem sporów i napięć. Jej ochroną zajmuje się misja UNIFIL.– Celem naszego zadania jest zapobieganie przekraczaniu Blue Line zarówno przez stronę izraelską, jak i libańską – tłumaczył zastępca dowódcy kompanii manewrowej. Na pytanie Anny Kowalskiej o naruszenia granicy, odpowiedział wprost:– Tak, oczywiście, zdarza się, że granica jest przekraczana. Nie możemy zdradzać szczegółów operacyjnych. Reagujemy zgodnie z procedurami i raportujemy do dowództwa. Granica jest strzeżona 24 godziny na dobę.Nocne patrole i napięcie wśród cywilówReporterka TVP Info uczestniczyła również w nocnym patrolu polskich żołnierzy. Patrole odbywają się przez całą dobę i są jednym z kluczowych elementów misji.– Zwracamy szczególną uwagę na niepokojące naruszenia ze strony Izraela i Hezbollahu. Stosunki są tu bardzo napięte, co widać wśród ludności cywilnej. Można wyczuć niezadowolenie, które tu panuje – relacjonował kierowca pojazdu specjalnego.Pomoc humanitarna i odbudowa szkołyPolscy żołnierze angażują się także w projekty cywilne. Jednym z nich była odbudowa lokalnej szkoły, co zrealizowano we współpracy z Ambasadą RP w Libanie. Jak podkreśliła Anna Kowalska, w trudnych warunkach życia lokalna społeczność szczególnie liczy na wsparcie ze strony międzynarodowych kontyngentów, w tym polskich żołnierzy.Czytaj też: Miliardy euro na zbrojenia dla Polski. Projekty z SAFE zatwierdzone