Ten sezon jest dla niego... fatalny. Paweł Wąsek zdobył wraz z Kacprem Tomasiakiem srebrny medal olimpijski w konkursie duetów. To największy sukces w jego karierze. Przyszedł w sezonie, który dla Wąska jest bardzo rozczarowujący. W życiowej formie polski skoczek był rok temu. W konkursie duetów Paweł Wąsek oddał dwa skoki bardzo dobre i jeden wyraźnie gorszy. Po tym trzecim, oddanym w ostatniej serii, Polska spadła z drugiej na czwartą pozycję. W swoim ostatnim skoku Kacper Tomasiak miał atakować trzecie miejsce. Został jednak puszczony w fatalnych warunkach, po bardzo długiej przerwie. Skoczył blisko, ale w tych okolicznościach trudno było o lepszy wynik.To właśnie po skoku Tomasiaka jury podjęło decyzję o przedwczesnym zakończeniu konkursu. Anulowano wyniki trzeciej serii i uznano te po drugiej za ostateczne. Polska została sklasyfikowana na drugim miejscu. Wygrała Austria, na najniższym stopniu podium stanęli Norwegowie.Tomasiak zdobył swój trzeci medal olimpijski. To pierwszy polski skoczek, który z jednych igrzysk przywiezie trzy krążki. Nie udało się to ani Adamowi Małyszowi, ani Kamilowi Stochowi. Dla Wąska to pierwszy medal olimpijski w życiu.Czytaj także: Szef skoków się tłumaczy. „Nie dało się zapewnić równych warunków”Paweł Wąsek – kto to jest?Ten sukces 26-letni skoczek osiągnął w dość kiepskim dla niego okresie. Ubiegły sezon Wąsek miał świetny. Zaczął regularnie wchodzić do czołowej dziesiątki zawodów PŚ. Został liderem polskiej kadry. W marcu, czyli niemal równo rok temu, po raz pierwszy – i do tej pory jedyny – stanął na podium PŚ. Był trzeci w fińskim Lahti. W klasyfikacji generalnej zajął 14. miejsce.Wydawało się, że w tym sezonie Wąsek ugruntuje swoją pozycję w światowej czołówce, ale od pierwszych konkursów skoczek rozczarowywał. Rzadko wchodził do drugiej serii. Jeśli już się w niej znajdował, to kończył zawody w trzeciej dziesiątce. Do drugiej dziesiątki wszedł tylko raz – w grudniu w szwajcarskim Engelbergu był na 13. miejscu.Lepiej niż w tym sezonie Wąsek radził sobie nie tylko w zeszłym roku, ale także w trzech z czterech poprzednich edycji PŚ – wyjąwszy nieudany sezon 2023/24. Choć w nim urodzonemu w 1999 roku też udało się osiągnąć pojedynczy sukces – wygrał jedyny w karierze konkurs Pucharu Kontynentalnego, czyli skokowej drugiej ligi. Zrobił to w Zakopanem.W 2024 roku Wąsek triumfował w klasyfikacji generalnej Letniego Grand Prix. Trzeba jednak zaznaczyć, że zmagania na igielicie wielu skoczków traktuje jak treningi. Czołowi zawodnicy zwykle odpuszczają sporo letnich konkursów. Zobacz też: Zimowe igrzyska olimpijskie 2026. Szczegółowy terminarz na wszystkie dniGroźny upadek Pawła WąskaWąsek pochodzi z Cieszyna. Jako skoczek szkolił się głównie w Szczyrku i Wiśle. Obecnie jest zawodnikiem klubu WSS Wisła. Właśnie na skoczni w tym mieście wiele lat temu – w 2014 roku – 15-letni wówczas Wąsek zaliczył poważny upadek, który mocno przyhamował jego rozwój. Skoczek spadł na zeskok z dużej wysokości, stracił przytomność. Jak wiele razy opowiadał w wywiadach, po wypadku długo bał się skakania. Rozważał nawet rezygnację z tego sportu. Udało mu się jednak przełamać i wrócić na skocznię.Wąsek kilka razy był w pierwszej dziesiątce mistrzostw świata juniorów. Na podium nigdy jednak nie stanął. Pierwsze punktu Pucharu Świata zdobył w swoim debiucie – w 2019 roku zajął 27. miejsce w Zakopanem. Igrzyska w Predazzo były drugimi, w których ten zawodnik wziął udział. Debiutował cztery lata temu w Pekinie. Wystąpił w konkursie na skoczni dużej, uplasował się na 21. pozycji. Skakał też w zawodach drużynowych, w których Polska zajęła szóste miejsce.Czytaj także: Tyle Tomasiak zarobi za trzy medale. Kwota robi wrażenie