Z ostatniej chwili. Państwa członkowskie UE ostatecznie zatwierdziły we wtorek plan inwestycyjny Polski w ramach programu obronnego SAFE. Na polskiej liście znalazło się 139 projektów. Łącznie Polska ma otrzymać 43,7 mld euro w postaci nisko oprocentowanych pożyczek. Decyzja ta kończy proces zatwierdzania polskiego planu przez Unię Europejską.W kolejnym kroku między Polską a Komisją Europejską zawarte zostaną dwie umowy: pożyczkowa i inwestycyjna. Wówczas KE przystąpi do wypłaty płatności zaliczkowych. Polska zaliczka będzie opiewać na 6,6 mld euro. Źródło unijne przekazał, że może to nastąpić już w połowie marca, w pierwszą rocznicę ustanowienia programu SAFE.19 krajów w projekcie SAFEWe wtorek zatwierdzono także plany: Estonii, Grecji, Włoch, Łotwy, Litwy, Słowacji i Finlandii.11 lutego zielone światło otrzymały z kolei: Belgia, Bułgaria, Cypr, Dania, Hiszpania, Chorwacja, Portugalia i Rumunia. Na akceptację ciągle czekają plany Francji, Czech i Węgier. Łącznie w SAFE bierze udział 19 państw członkowskich.Program SAFE przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci nisko oprocentowanych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego, w dużej mierze produkowanego w Europie. Program ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego, a także zmniejszać ich uzależnienie od uzbrojenia z USA. Czytaj także: Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Słowacji. Kierowca nie żyjePrace legislacyjne w PolsceRównolegle w Polsce trwają prace legislacyjne nad ustawą wdrażającą SAFE. W piątek przyjął ją Sejm. Odrzucono poprawki PiS, który krytykuje kwestię przejrzystości wydawania środków z tego programu.Prezydent Karol Nawrocki zapytany, czy podpisze ustawę wdrażającą SAFE odparł, że „jeszcze mamy czas, jeszcze będą prace w Senacie nad tą ustawą”. Zaznaczył, że po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którym dyskutowane o SAFE, część obaw pozostała.SAFE zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.Minister finansów Andrzej Domański powiedział w poniedziałek, że nie ma efektywniejszego i tańszego źródła finansowania modernizacji polskiej armii niż SAFE. Powtórzył, że pożyczki zaciągane w ramach tego programu będą bardzo nisko oprocentowane i wyraźnie tańsze od emisji obligacji przez budżet państwa lub BGK.Na przełomie marca i kwietnia Polska będzie mogła otrzymać 15-procentową zaliczkę. Spłata kredytu zacznie się za 10 lat i będzie rozłożona do 2070 roku.Czytaj także: Spłonął historyczny teatr. Toksyczny dym nad okolicąCele SAFECelem SAFE jest nie tylko wzmocnienie zdolności obronnych państw UE, ale także doinwestowanie ich przemysłów obronnych. Dlatego program dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 proc.Jeśli państwo uczestniczące w SAFE zamierza złożyć zamówienie w krajach trzecich na bardziej zaawansowane systemy – np. obrony powietrznej i przeciwrakietowej – to taki projekt musi spełniać dodatkowo bardziej rygorystyczne warunki, np. zapewniona będzie musiała być możliwość modyfikowania w razie potrzeby sprzętu bez ograniczeń.Co do zasady projekty finansowane z SAFE mają być realizowane w ramach wspólnych zamówień, z udziałem co najmniej jednego państwa UE lub Ukrainy. Przewidziano jednak czasowy wyjątek od tej reguły, w ramach którego możliwe jest finansowanie nie tylko projektów wspólnych, ale także już rozpoczętych i realizowanych na zamówienie jednego państwa członkowskiego. Ma to wspomóc terminową dostawę kluczowych zasobów.W programie pożyczkowym będzie mogła brać udział Ukraina, co ma dodatkowo wzmocnić potencjał jej przemysłu zbrojeniowego i wspomóc ją w wojnie obronnej z Rosją. Zgodnie z planami przedstawionymi przez stolice 15 z 19 państw członkowskich biorących udział w SAFE planuje realizować projekty zbrojeniowe wspólnie z Ukrainą; taki plan ma również Polska.Czytaj także: Wybory na Węgrzech. Lider z jasnym sygnałem dla azylantów z PiS