Znów wywołał kontrowersje. Janusz Korwin-Mikke opublikował w serwisie X wpis, który wzbudził duże kontrowersje. Polityk stwierdza, że woli Rosję od Unii Europejskiej, krytykuje demokrację, prawa osób LGBT i politykę równościową, a karę śmierci nazywa „podstawową oznaką cywilizacji”. Janusz Korwin-Mikke wyjaśnia, dlaczego – jak twierdzi – „woli Rosję od Unii”. Jak przekonuje, powodem jest to, że „jest Europejczykiem”, a jego zdaniem „w Rosji zachowało się znacznie więcej wartości europejskich niż w Unii, która z wartościami walczy”.W swoim wpisie polityk ostro krytykuje system demokratyczny i daje do zrozumienia, że jego ograniczenie postrzega jako zjawisko pozytywne. Wskazuje, że w Rosji jest „mniej demokracji”, a w Europie – jak stwierdza, cytując ironiczne hasło – „z przodu łata, z tyłu łata – idzie sobie demokrata”. Jednocześnie zaznacza, że jest rozczarowany, iż Władimir Putin nie ogłosił się carem.Korwin-Mikke odnosi się także do kwestii reprezentacji kobiet w polityce. Zwraca uwagę, że w rosyjskiej Dumie mężczyźni stanowią około 83,3 proc. składu. Jak ocenia, udział ten może jeszcze wzrosnąć, ponieważ – jego zdaniem – w Rosji nie obowiązują parytety ani rozwiązania związane z polityką równościową czy tzw. gender. Polityk pozytywnie ocenia również restrykcyjną politykę władz rosyjskich wobec osób LGBT. Pisze, że osoby homoseksualne są tam „raczej zwalczane niż stawiane na świeczniku”, a ideologia LGBTQ – jak podkreśla – jest oficjalnie potępiana.„Kara śmierci – podstawowa oznaka cywilizacji”Wśród argumentów, które – w jego ocenie – mają świadczyć o przewadze rosyjskiego modelu, wymienia także większą autonomię regionów, takich jak Tatarstan czy Czeczenia, w porównaniu z polskimi województwami. Wspomina również o – jak twierdzi – łatwiejszym dostępie do leków, w tym także bez recepty.Kontrowersje budzi również fragment dotyczący kary śmierci, którą Korwin-Mikke określa jako „podstawową oznakę cywilizacji”. Zaznacza przy tym, że choć w Rosji od 1997 r. obowiązuje moratorium na jej wykonywanie, nie zostało ono zniesione mimo trwającej wojny. „A, prawda: to tylko »operacja specjalna«” – dodaje, nawiązując do oficjalnej narracji władz rosyjskich.Na zakończenie polityk podkreśla, że mimo pozytywnej oceny rosyjskich rozwiązań nie zamierza przeprowadzać się do Rosji. „Bo tu jest moja Ojczyzna” – pisze. Dodaje, że jego celem jest działanie na rzecz tego, aby Polska „wróciła do Europy”, co w jego rozumieniu oznacza wyjście z Unii Europejskiej.Wpis wywołuje falę krytycznych komentarzy i jest przez wielu użytkowników uznawany za skandaliczny, zwłaszcza w kontekście trwającej rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie oraz napiętej sytuacji bezpieczeństwa w regionie.Czytaj też: PiS, Mentzen i Braun razem. Tego chcą ich wyborcy