Nie tylko prestiż. Prestiż, wieczna chwała i... ogromne pieniądze. Kacper Tomasiak wyjedzie z Włoch z trzema medalami olimpijskimi i pokaźną sumą od PKOl, ministerstwa i sponsorów. Zacznijmy od oficjalnych nagród Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Za srebrny medal przewidziano 400 tys. zł w gotówce oraz 200 tys. zł w tokenach sponsora PKOl, za brąz – 300 tys. zł plus 150 tys. zł w tokenach. W przypadku Tomasiaka daje to:– 2 × 600 tys. zł = 1 200 000 zł– 1 × 450 tys. zł = 450 000 złŁącznie z samego PKOl: 1 650 000 zł brutto.To jednak dopiero pierwszy poziom. Do tego dochodzą premie Ministerstwa Sportu i Turystyki. W przypadku srebrnego medalu to ok. 448,5 tys. zł, a brązowego ok. 394,8 tys. zł (część wypłacana jednorazowo, część w ratach przez dwa lata). Przy dwóch srebrach i brązie oznacza to kolejne ok. 1,29 mln zł.Sumując oba źródła – PKOl i ministerstwo – Tomasiak może liczyć na około 2,94 mln zł brutto.A to wciąż nie koniec. Medaliści dostają także nagrody rzeczowe (biżuteria, vouchery, dzieła sztuki), a w wielu przypadkach również prywatne premie od sponsorów, klubów czy partnerów marketingowych. Te kwoty są indywidualne i często niejawne, ale przy trzech medalach mogą oznaczać kolejne setki tysięcy złotych.Najważniejsze jest to, że są to pieniądze w pełni zasłużone. Oby wsparły Kacpra w dalszym rozwoju kariery i... zmotywowały innych, by iść w jego ślady.