System przyciąga kolejnych partnerów. Eksportowy sukces Pioruna nabiera tempa. Francja dołącza do grona państw UE zainteresowanych zakupem polskiego systemu bardzo krótkiego zasięgu, który sprawdził się m.in. w Ukrainie i trafił już do kilku europejskich armii. Francja wyraziła „poważne zainteresowanie” polskimi zestawami przeciwlotniczymi Piorun – dowiedziała się PAP od źródeł zbliżonych do Ministerstwa Obrony Narodowej.Francja to kolejne państwo UE, które w ostatnim czasie wyraziło zainteresowanie pozyskaniem polskich Piorunów. Z kolei o chęci zakupu ich przez Niemcy mówił w miniony piątek wiceminister obrony Cezary Tomczyk.Choć w przypadku Niemiec mowa o „wstępnej” chęci pozyskania zestawów, tak Francja „wyraża „poważne zainteresowanie” sprzętem. Czytaj także: „Reżim na ostatnich nogach”. Ostre wystąpienie Metsoli w MonachiumCzym jest Piorun?Przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy (PPZR) Piorun to system obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu, będący głęboką modernizacją rakiety Grom, którą przewyższa pod względem zasięgu, precyzji naprowadzania i odporności na zakłócenia. Piorun może zwalczać cele w dzień i w nocy. System jest przeznaczony do zwalczania śmigłowców, samolotów i rakiet skrzydlatych na pułapach od 10 do 4000 m, w odległości od 500 m do ponad 6000 metrów. Pioruny mogą być używane zarówno w formie ręcznej, jak i montowane w zestawach na pojazdach, zwiększając swoją skuteczność.Rosnący eksport w EuropieW ostatnich miesiącach te zestawy przeciwlotnicze polskiej produkcji trafiają m.in. do Szwecji, która zamówiła je we wrześniu ub.r. za ok. 270 mln euro, czy Belgii, na które Bruksela przeznaczyła prawie 140 mln euro. Pioruny używane są też m.in. w Estonii, na Łotwie, w Norwegii i w Mołdawii. Polska znaczną ilość zestawów przekazała też Ukrainie po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji.Czytaj także: Dachował autobus. Jest kilka ofiar śmiertelnych wypadku