Kluczowe tezy dotyczące sytuacji w Iranie. Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przedstawiła trzy kluczowe tezy dotyczące sytuacji w Iranie. Zapowiedziała podwojenie wsparcia dla społeczeństwa irańskiego, dalsze sankcje wobec reżimu oraz intensyfikację współpracy z opozycją. Podczas Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przedstawiła trzy główne tezy dotyczące sytuacji w Iranie. Jej wystąpienie było wyraźnym sygnałem, że PE zamierza utrzymać – a nawet wzmocnić – presję na władze w Teheranie.„Fala zmian już tu jest”Pierwsze przesłanie Roberty Metsoli było jednoznaczne: proces przemian w Iranie już się rozpoczął.Drugie brzmiało równie stanowczo: „to nie czas, by odpuszczać. Teraz jest czas, by podwoić nasze wsparcie”.– Będziemy nadal jasno komunikować, że musi nastąpić koniec przemocy i rozlewu krwi. Że musi dojść do natychmiastowego uwolnienia wszystkich więźniów politycznych. Że ludzie Iranu muszą móc żyć w wolności – zapowiedziała przewodnicząca. Czytaj także: Dachował autobus. Jest kilka ofiar śmiertelnych wypadkuEuropa „po właściwej stronie historii ”Trzecie przesłanie dotyczyło kondycji władz w Teheranie. – Reżim, który odcina dostęp do internetu, to reżim na ostatnich nogach. Rozmawiamy z firmami telekomunikacyjnymi i badamy sposoby przywrócenia dostępu do internetu dla irańskiego społeczeństwa – podkreśliła Metsola.Deklaracja ta sugeruje aktywne działania instytucji unijnych na rzecz obejścia blokad informacyjnych. Tego rodzaju inicjatywy mogą być interpretowane jako bezpośrednie wsparcie dla protestujących i środowisk opozycyjnych. – Chcę, aby ludzie, patrząc wstecz na ten moment, mogli powiedzieć, że Europa stanęła po właściwej stronie historii – dodała.Twarda linia wobec Gwardii RewolucyjnejPrzewodnicząca odniosła się także do kwestii sankcji wobec Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). – Parlament wypowiedział się bardzo jasno w sprawie wydalenia krewnych członków IRGC ze studiowania lub pracy w Europie. Ci, którzy promują terror i przemoc, nie mogą przyjeżdżać na narty na nasze stoki ani wypoczywać na naszych plażach – podkreśliła.Parlament Europejski od stycznia 2023 r. w ponad dziesięciu rezolucjach wzywał do wpisania IRGC na listę organizacji terrorystycznych, zanim decyzję w tej sprawie podjęły Rada i Komisja. – Umieszczenie IRGC na liście organizacji terrorystycznych oznacza zamrożenie aktywów, brak kont bankowych i brak jakiegokolwiek wsparcia finansowego czy materialnego. Nadal jesteśmy jednym z najgłośniejszych głosów domagających się dotkliwych sankcji – zaznaczyła Metsola.Czytaj także: Lawina w austriackich Alpach. Nie żyją snowboardziściZmiany możliwe, „ale tylko od wewnątrz”Przewodnicząca odniosła się również do niedawno przyjętej rezolucji, w której Parlament stanowczo potępił przemoc irańskiego reżimu wobec protestujących, kobiet, mniejszości i działaczy społeczeństwa obywatelskiego. Europosłowie domagają się natychmiastowego uwolnienia zatrzymanych kobiet, w tym laureatki Pokojowej Nagrody Nobla Narges Mohammadi, oraz dokumentowania zbrodni na potrzeby przyszłych procesów międzynarodowych.– Po raz pierwszy reżim boi się swojego ludu i międzynarodowej presji – oceniła Metsola. – Kraj jest na rozdrożu. Prawdziwa zmiana w Iranie jest możliwa, ale może nadejść tylko od wewnątrz. Europa jest gotowa wspierać ten proces wszelkimi możliwymi środkami dyplomatycznymi – zapowiedziała.Przewodnicząca zadeklarowała także intensyfikację współpracy z irańską opozycją oraz dalsze działania na rzecz pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności na gruncie prawa międzynarodowego. To sygnał rosnącego zaangażowania UE w procesy polityczne zachodzące w Iranie.PE chce wzmocnienia w polityce międzynarodowejWystąpienie Metsoli pokazuje ambicję Parlamentu Europejskiego, by odgrywać bardziej aktywną rolę w polityce zagranicznej Unii. Kluczowe pozostaje jednak pytanie, czy twarda retoryka przełoży się na skoordynowane działania wszystkich instytucji UE i państw członkowskich. W przeszłości rezolucje PE niejednokrotnie napotykały opór w Radzie, gdzie decyzje uzależnione są od interesów strategicznych i gospodarczych poszczególnych państw.Czytaj także: Krytykowali ICE w internecie. Waszyngton będzie ich teraz ścigać