Putin potrzebuje konfliktu. Garri Kasparow, legendarny szachista i rosyjski opozycjonista mieszkający na emigracji w Stanach Zjednoczonych, ocenia, że wojna w Ukrainie nie zakończy się w najbliższym czasie, ponieważ stała się kluczowym elementem funkcjonowania władzy Władimira Putina. – Jeśli słuchamy rosyjskiej propagandy, samego Putina i jego otoczenia, nie ma żadnych sygnałów, że wojna mogłaby się wkrótce skończyć – podkreślił w rozmowie z agencją Unian.„Putin boi się powrotu armii”Zdaniem Kasparowa problemem Kremla nie jest dziś nawet zakończenie wojny, ale sama perspektywa zawieszenia broni. Oznaczałoby to bowiem konieczność rozwiązania kwestii armii liczącej około miliona ludzi.– To milion osób, często przyzwyczajonych do przemocy i zupełnie innego trybu życia. Już powrót kilku tysięcy powoduje wzrost przestępczości i napięcia społeczne. Milion to byłaby katastrofa – ocenił.Jak dodał, Putin obawia się konsekwencji społecznych takiego scenariusza, dlatego potrzebuje, by wojna trwała.– Putin boi się swoich żołnierzy wracających do domu. Dlatego musi ich zmuszać do dalszej walki – zaznaczył.Negocjacje skazane na porażkę. Ryzyko eskalacji konfliktuKasparow ocenił, że dotychczasowe próby rozmów były od początku skazane na fiasko, ponieważ nie dotyczyły realnego pokoju.– To nie były rozmowy o pokoju. To była próba zawarcia układu między Trumpem a Putinem – powiedział, dodając, że Ukraina miała zostać zmuszona do zaakceptowania niekorzystnych warunków. Według opozycjonisty wojna stała się dla Putina mechanizmem podtrzymywania reżimu, który bez konfliktu zewnętrznego nie jest w stanie funkcjonować. Ostrzegł on jednak, że nawet mało prawdopodobne zawieszenie broni w Ukrainie mogłoby oznaczać próbę przeniesienia konfliktu w inne miejsce.– To oznaczałoby konieczność szukania nowych celów wojny, najpewniej w państwach bałtyckich – stwierdził.Jego zdaniem Europa coraz wyraźniej zaczyna rozumieć, że agresja Rosji nie dotyczy wyłącznie Ukrainy.– To jest wojna z Ukrainą, ale także z Europą, NATO i całym wolnym światem – ocenił. Kasparow zwrócił też uwagę na pogarszającą się sytuację finansową Rosji oraz rosnące napięcia wewnętrzne, w tym konflikt między aparatem represji a światem biznesu. – Coraz więcej Rosjan zadaje sobie pytanie: jak długo jeszcze trzeba walczyć? – zaznaczył.Sprawdź też: Lawina w Alpach. Wykoleił się pociąg z niemal setką pasażerów