Paweł Kowal w „Gościu poranka”. – Jeśli pan prezydent ma pomysł na zaprezentowanie swojego stanowiska, to musi znaleźć taki sposób, aby było ono zgodne ze stanowiskiem rządu – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info Paweł Kowal. Przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych oraz szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą odniósł się w ten sposób do słów prezydenta Karola Nawrockiego dotyczących ewentualnego udziału w inauguracji tzw. Rady Pokoju. – Premier nie będzie mówił, gdzie ja mam latać. Co to są za słowa? Pan premier może swojemu synowi powiedzieć, gdzie może lecieć, czy swoim wnuczkom. Premier nie będzie mówił prezydentowi Polski, gdzie może lecieć. Ja mogę lecieć, gdzie chcę – powiedział prezydent Karol Nawrocki, odnosząc się do wypowiedzi premiera w sprawie ewentualnego wyjazdu na spotkanie tzw. Rady Pokoju.Polska na inauguracji Radu Pokoju?Mariusz Piekarski, prowadzący program „Gość poranka”, zapytał przewodniczącego sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Pawła Kowala, czy jego zdaniem prezydent poleci 19 lutego na inaugurację Rady Pokoju, mimo że stanowisko rządu jest takie, iż Polska – przynajmniej na razie – nie przystąpi do tej inicjatywy.– Trudno mi coś dodać do tej deklaracji. Mam jedną rekomendację dla pana prezydenta. Rzecz nie w tym, że ktoś doradza prezydentowi, dokąd i kiedy ma lecieć. Rzecz w tym, że konstytucja mówi jasno: politykę zagraniczną prowadzi rząd. Jeśli pan prezydent ma pomysł na zaprezentowanie swojego stanowiska, to musi znaleźć taki sposób, aby było ono zgodne ze stanowiskiem rządu – powiedział Kowal.Kowal: Rada Pokoju to instytucja, która nie istniejeTydzień temu, po posiedzeniu rządu, premier poinformował, że Polska nie przystąpi do Rady Pokoju – przynajmniej na razie – i będzie jedynie obserwować rozwój tej inicjatywy. Politycy z obozu prezydenckiego podkreślają jednak, że nie mają jasności co do stanowiska rządu w tej sprawie. Paweł Kowal został zapytany, czy jego zdaniem spór wokół Rady Pokoju może być elementem politycznych negocjacji.– Mam wrażenie, że poświęcamy temu zbyt dużo uwagi, bo Rady Pokoju jeszcze nie ma. Jedni mówią, że byłaby oparta na mandacie Narodów Zjednoczonych, inni – że byłaby wobec ONZ konkurencyjna. Pojawiają się też opinie, że to miałaby być nowa organizacja międzynarodowa. Tymczasem dziś nie ma żadnej nowej instytucji pod nazwą Rada Pokoju. Istnieje co prawda organizacja o takiej nazwie, ale to zupełnie inny podmiot. O tej nowej inicjatywie niewiele wiadomo – jakie miałaby mieć kompetencje czy strukturę. Rozmawiamy więc o czymś, co jeszcze nie istnieje, i trudno precyzyjnie odpowiadać na pytania – stwierdził Paweł Kowal w „Gościu poranka”. PiS przeciwko programowi SAFE13 lutego Sejm większością głosów przyjął rządowy projekt ustawy wdrażający program SAFE. Zakłada on udzielanie nisko oprocentowanych pożyczek na zakup m.in. sprzętu wojskowego od unijnych producentów. Polska – jako największy beneficjent programu – ma otrzymać około 44 mld euro.Projekt trafi teraz do Senatu, a następnie na biurko prezydenta. Pałac Prezydencki wskazuje jednak, że poza kwestią oprocentowania istnieją również inne, wciąż niewyjaśnione wątpliwości. Chodzi m.in. o brak mechanizmów wzmacniających kontrolę antykorupcyjną adekwatną do skali zamówień. Prezydent podkreślił także, że rząd powinien ujawnić listę 139 projektów przewidzianych do realizacji w ramach SAFE.Paweł Kowal został zapytany w „Gościu poranka”, czy wyobraża sobie sytuację, w której prezydent zawetuje ustawę wprowadzającą program SAFE.– Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Mam w tej sprawie jasno wyrobione zdanie. Przeanalizowałem projekt i chciałbym zwrócić się bezpośrednio do wyborców z regionów dawnego Centralnego Okręgu Przemysłowego – Podkarpacia, Świętokrzyskiego, Małopolski i Lubelszczyzny. Tam działają firmy, które mogą skorzystać z programu SAFE. Apeluję do wyborców PiS, żeby poszli do swoich posłów i „prześwięcili” ich porządnie za głosowanie przeciw tej ustawie. Bo tym głosowaniem odbierają nam – mówię „nam”, bo stamtąd pochodzę – szansę na rozwój. Polska i tak będzie wydawać pieniądze na uzbrojenie. Dlaczego więc nie miałoby ono być produkowane w naszych regionach? – spytał Kowal. „Rozwiązanie korzystne dla bezpieczeństwa państwa”– Rząd inwestuje dziś w polskie firmy. Ten komponent jest bardzo silny – zarówno w obszarze amunicji, jak i dronów czy nowych technologii. Do tego chcemy dołożyć znaczące środki z pożyczki, która będzie spłacana dopiero za 10 lat. To rozwiązanie korzystne dla bezpieczeństwa państwa, ale także ważny impuls rozwojowy dla wielu mniejszych miejscowości i dużych zakładów z tradycjami. Apeluję do prezydenta, aby ten argument wziął pod uwagę jako kluczowy i by zamknąć tę dyskusję – dodał przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.Czytaj też: „Ustawka się nie udała”. Czarzasty uderza w Nawrockiego