Kolejna szansa na świetne wyniki. Trzy polskie biathlonistki: Joanna Jakieła, Natalia Sidorowicz i Kamila Żuk zakwalifikowały się do biegu ze startu wspólnego w Anterselvie, gdzie o medale igrzysk olimpijskich 21 lutego powalczy 30 zawodniczek. Awans zawdzięczają udanym występom we wcześniejszych konkurencjach. Żuk świetnie poradziła sobie w sobotnim sprincie, w którym zajęła ósme miejsce, a dzień później w biegu na dochodzenie uplasowała się na 12. miejscu. Tego dnia 13. była Sidorowicz, a 16. Jakieła. W czołówce zabrakło tylko Anny Mąki (40. pozycja).– Cieszę się, że jesteśmy we trójkę w tym mass starcie, bo to pokazuję naszą wspólną siłę – powiedziała Sidorowicz, cytowana przez Polski Związek Biathlonu.Jakieła przyznała z kolei, że nie wierzyła już w awans do biegu ze startu wspólnego.Dobry prognostyk przed sztafetą– Myślałam, że ten mass start już „odjechał” po tych pierwszych dwóch biegach. Na pewno ten awans nam sporo da przed sztafetą, bo pokazałyśmy, że jesteśmy w dobrej formie na tle innych państw – oceniła.Bieg sztafetowy pań 4x6 km odbędzie się w środę. Z kolei bieg ze startu wspólnego – w sobotę, dzień przed ceremonią zamknięcia igrzysk. W piątek ścigać się będą mężczyźni, bez udziału Biało-Czerwonych.Czytaj również: Świetny drugi przejazd. Marynie do medalu zabrakło tylko trzynaście setnych