Prof. Roman Kuźniar gościem „Pytania dnia”. Odpowiedzialność za przeciąganie się wojny w Ukrainie ponosi prezydent Trump, bo chce na tej wojnie zarobić – powiedział w rozmowie z red. Aleksandrą Pawlicką w programie „Pytanie dnia” politolog i dyplomata prof. Roman Kuźniar. Gość Aleksandry Pawlickiej ocenił, że konferencja w Monachium była dobra.– O pokoju trudno mówić, to jest beznadziejna sytuacja, wszyscy podkreślali, że nie ma nadziei na pokój w Ukrainie – wskazał. Jako jeden z atutów konferencji wskazał to, że „przedstawiono skonsolidowane stanowisko UE wobec USA”, co sprawiło, że „sekretarz Marco Rubio przemówił ludzkim głosem”. – Europa podniosła głowę – powiedział prof. Kuźniar, przypominając, że rok temu na konferencji wiceprezydent J.D. Vance obrażał Europejczyków, w Davos obrażał Europejczyków Donald Trump, a tym razem „Europejczycy nie dali się obrazić na własnym gruncie”.– Wszyscy najważniejsi europejscy przywódcy mówili jednym głosem (...) Europejczycy byli w bojowych nastrojach – podkreślił. Politolog zaznaczył, że w relacjach z USA Europa „ma dobre karty”: potencjał gospodarczy, wydatki na zbrojenia i wsparcie Ukrainy.– Europa musi przestać się wstydzić, musi podnieść głos i być dumna z tego, czym dysponuje – wskazał. Amerykanie – kontynuował ekspert – na tej wojnie wyłącznie zarabiają, a Europa ponosi całą odpowiedzialność i ciężar obrony Ukrainy. – Odpowiedzialność za przeciąganie się tej wojny ponosi Trump, bo chce na tej wojnie zarobić – podkreślił. CZYTAJ TAKŻE: Amerykanie zdobyli kolejny tankowiec. Uciekał tygodniami„Prezydent na pasku Amerykanów”Politolog był pytany także o kwestie związane z programem SAFE i potencjalne weto prezydenta pod ustawą. – Prezydent chyba nie będzie chciał się wepchnąć w rolę, którą kształtuje prawica-targowica, czyli działanie wbrew narodowym interesom – powiedział, dodając, że prezydenta w taką postawę chcą wepchnąć także Amerykanie.Wyraził również obawę, że nawet jeśli prezydent podpisze ustawę, to nie będziemy w stanie wydać tych pieniędzy:. – Rząd Tuska pod presją prawicy może bać się wydawać tych pieniędzy w Europie. Nasz przemysł zbrojeniowy nie przerobi tych pieniędzy – powiedział, dodając, że „premier wiele rzeczy odpuszcza, żeby nie drażnić prawicy”. Administrację prezydenta Nawrockiego nazwał „kancelarią głupich i śmiesznych kroków”. – Jest presja (w sprawie SAFE – red.) ze strony obozu, który wskazał Nawrockiego na prezydenta, ale to jest działanie na szkodę Polski – podkreślił, dodając, że nie wyobraża sobie, że prezydent tej ustawy nie podpisze. Gość TVP Info wyraził jednak przekonanie, że „prezydent jest na pasku Amerykanów”. – Jego zachowanie wskazuje, że on spłaca długi i inwestuje w przyszłe wsparcie w procesach wyborczych – stwierdził. Podkreślił również, że właśnie w Monachium krytykowano Stany Zjednoczone za ingerowanie w wybory w Europie. – Marco Rubio pojechał na Węgry, by wesprzeć Orbana – powiedział, dodając, że w demokracjach takich rzeczy się nie robi.