Cztery osoby w szpitalu. Samolot rejsowy SAS lecący z Oslo lufthavn Gardermoen do Tromsø musiał awaryjnie lądować w niedzielę po południu na lotnisku Trondheim lufthavn Værnes. Na pokładzie doszło do pożaru wywołanego przez usterkę powerbanka. Cztery osoby trafiły do szpitala z objawami zatrucia dymem. Załoga maszyny lecącej z Oslo lufthavn Gardermoen do Tromsø nadała sygnał „mayday” po około 20 minutach lotu, gdy w kabinie pojawił się dym. Ponieważ załodze nie udało się obniżyć temperatury uszkodzonego urządzenia, kapitan zdecydował o awaryjnym przerwaniu lotu. Samolot bezpiecznie wylądował na lotnisku Trondheim lufthavn Værnes. Uszkodzonym urządzeniem zajęła się straż pożarna. Cztery osoby trafiły do szpitala z objawami lekkiego zatrucia dymem.Czytaj też: Troje małych dzieci spłonęło w pożarze domu w Ukrainie. Kolejna taka tragedia