Polska 2050 w rozpadzie. Wpis Ryszarda Petru w mediach społecznościowych wywołał polityczne spekulacje. Poseł napisał jedynie, że „czas na zmiany”, nie precyzując, czego one dotyczą. W kuluarach pojawiły się pytania, czy może chodzić o jego dalszą przyszłość w ugrupowaniu Polska 2050. Niepokój wokół przyszłości ugrupowania narasta w związku z kolejnymi decyzjami personalnymi. Wczoraj z Polski 2050 odeszła Żaneta Cwalina-Śliwowska.nNa spotkaniu z dziennikarzami posłanka powiedziała, że według niej nie do końca jest przejrzyste, w jaki sposób została zwołana sobotnia Rada Krajowa i czy została zwołana zgodnie z regulaminem.– W związku z tym, jakie słowa tam padły, mam wątpliwości, czy nadal wszyscy w Polsce 2050 jednakowo rozumiemy słowo demokracja, słowo pluralizm i słowo solidarność. Uchwała, która została przegłosowana jednym głosem, która niejako betonuje organy, a przede wszystkim prezydium klubu parlamentarnego Polska 2050, wydaje się być możliwa do nazwania uchwałą kagańcową – powiedziała Cwalina-Śliwowska. Według niej uchwała zamyka usta parlamentarzystom, którzy mają inne zdanie, „chcieliby obradować, chcieliby, żeby procedował klub parlamentarny”.– Postanowiłam wystąpić z partii Polska 2050 Szymona Hołowni, złożyć członkostwo, ale jednocześnie nie występować z klubu parlamentarnego, gdyż podjęta właśnie uchwała na to mi pozwala i nie pozwala wobec mnie wyciągnąć żadnych konsekwencji za taki krok – powiedziała. Jak wiadomo, nad utrzymaniem członkostwa w formacji zastanawia się również posłanka Aleksandra Leo. Zadeklarowała ona, że nad swoją przyszłością w ugrupowaniu zastanawiają się także inni czołowi polityków Polski 2050, w tym Paulina Hennig-Kloska, Ryszard Petru oraz Mirosław Suchoń.Zobacz: W Polsce 2050 jedna bitwa po drugiej. 18 posłów przedstawiło żądania