Rynek zweryfikował ambicje Kremla. Rosyjski luksusowy projekt motoryzacyjny Aurus, nazywany propagandowo „rosyjskim Rolls-Royce’em”, znalazł się w głębokim kryzysie. Produkcja w zakładzie w Jełabudze została wstrzymana. Oficjalnie mówi się o „inwentaryzacji”, jednak rosyjskie media wskazują wprost, że samochody przestały się sprzedawać. Aurus był projektowany jako luksusowa marka dla elit władzy. Urzędnicy państwowi i spółki skarbu państwa już wcześniej zakupili swoje egzemplarze, natomiast dla klientów prywatnych auta wyceniane na 50–70 mln rubli okazały się poza zasięgiem. Również plany eksportowe zakończyły się fiaskiem – zainteresowanie za granicą było znikome. Według doniesień, nawet Kim Dzong Un, który otrzymał Aurusa w prezencie i odbył nim krótką przejażdżkę, wrócił później do Mercedesa-Maybacha.Zadłużenie i decyzja władzFabryka w Jełabudze nie ma obecnie nowych zamówień, za to – jak podają media – jej zadłużenie przekracza 80 mln euro. Minister przemysłu i handlu Anton Alichanow poinformował Dumę Państwową, że środki przeznaczane dotąd na Aurusa zostaną teraz przekierowane na rozwój lokalnych komponentów do pojazdów elektrycznych i hybrydowych. Sam projekt Aurus zostaje tymczasowo zawieszony.Rosyjski luksus, ale części zagraniczne Problemy Aurusa narastały od lat. Mimo deklarowanej „pełnej rosyjskości”, kluczowe elementy samochodów pochodziły z zagranicy. Za hybrydowy układ napędowy odpowiadało Porsche, a ważnym dostawcą podzespołów był niemiecki Bosch. Przyszłość marki została poważnie zachwiana po wycofaniu się zachodnich firm motoryzacyjnych z Rosji po jej napaści na Ukrainę w 2022 roku.Czytaj również: Koniec sieci znanych restauracji. Jest wniosek o upadłość spółki Sołowowa