„To nie jest sprawa osobista”. – Nie jest dobre dla Polski, jeśli ambasador obcego państwa – nawet Stanów Zjednoczonych – dyscyplinuje polskiego marszałka Sejmu – ocenił w niedzielę prezydent Karol Nawrocki. Na początku lutego ambasador USA w Polsce Thomas Rose oświadczył, że „ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym”. Powodem decyzji były – jak zaznaczył – „oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa”, które – według Rose’a – „poważnie zaszkodziły doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem”.– To nie jest dobre dla Polski, jeśli ambasador obcego państwa, nawet wielkiego mocarstwa i naszego przyjaciela, Stanów Zjednoczonych, dyscyplinuje polskiego marszałka Sejmu. Ale nie jest też dobre, jeśli marszałek Sejmu robi wszystko, by – dla drobnego interesu partyjnego i politycznego – w sposób wyraźny dewastować relacje polsko-amerykańskie – powiedział prezydentW minioną środę odbyło się trwające sześć godzin posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Dotyczyło programu SAFE, Rady Pokoju oraz wyjaśnienia kwestii poświadczeń bezpieczeństwa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i jego „wschodnich powiązań towarzysko-biznesowych”. Prezydent Nawrocki był pytany w Polsat News o relacje z marszałkiem Sejmu. Podkreślił, że sprawa między nim a Włodzimierzem Czarzastym „zupełnie nie jest sprawą osobistą”.Prezydent Nawrocki: Sprawa jest zasadnicza i ustrojowa– Sprawa jest po prostu ustrojowa. To nie jest sprawa między Nawrockim a Czarzastym, tylko pomiędzy prezydentem Polski a marszałkiem Sejmu, który może zostać prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, gdyby Pan Bóg zdecydował się odwołać mnie dziś albo jutro do wieczności. Sprawa jest zasadnicza i ustrojowa (...). Nie musimy godzić się na to, że nie mamy informacji odnoszących się do ankiety bezpieczeństwa marszałka, który tej ankiety nie złożył – mówił Nawrocki.Relacjonując przebieg RBN, prezydent zaznaczył, że przez sześć godzin marszałek Sejmu nie zabrał głosu. – To też nie jest poważne odniesienie – ocenił.Sprawdź też: Porzucone postanowienia noworoczne. Musimy wiedzieć, jak „podejść” mózgDodał, że cieszy się, iż minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zaproponował mu, aby skorzystać z artykułu 18 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i porozmawiać z szefami służb w sprawie marszałka Czarzastego. Nawrocki, pytany, czy jest już umówiony z szefami służb, odparł, że jeszcze nie. – Nie, jeszcze nie jestem, ale z całą pewnością z tego skorzystam – powiedział prezydent.Dodał, że oczekuje na spotkanie z szefami służb, „jeśli wystąpi z artykułu 18”. – Jak rozumiem, po prostu szefowie służb przyjdą i opowiedzą prezydentowi, w jakiej jesteśmy sytuacji – powiedział Nawrocki.