Tradycja z czasów przedchrześcijańskich. Końcówka karnawału w wielu regionach kraju obchodzona jest jako zapusty, których tradycja sięga jeszcze czasów przedchrześcijańskich. Od tłustego czwartku do wtorku przed Popielcem kolorowi przebierańcy odwiedzają domy, symbolizując płodność, urodzaj i pożegnanie zimy. Główna postać, koza, tańczy i „umiera”, co ma zapewnić pomyślność. Towarzyszy jej między innymi diabeł. Całość okraszona jest głośnym śpiewem i tańcem z przytupem. – Staramy się przekazywać to młodszym pokoleniom i myślę, że ta tradycja przetrwa – mówi jeden z uczestników procesji z Wichrowic na Kujawach. Czytaj także: Iwaszkiewicz w rybackiej sieci i obowiązkowe tańce, czyli polski karnawał