Polska rezygnuje z Konwencji Ottawskiej. Od 20 lutego Polska będzie mogła produkować, przechowywać, używać i przekazywać miny przeciwpiechotne na masową skalę. Po sześciomiesięcznym okresie wypowiedzenia opuszczamy Konwencję Ottawską. Celem tej decyzji jest wzmocnienie obrony terytorium naszego kraju. Polska nie jest jedynym krajem, która wycofuje się z Konwencji Ottawskiej. W zeszłym roku swoje odejście sfinalizowały trzy kraje bałtyckie – Estonia, Łotwa oraz Litwa. Na początku tego roku konwencje opuściła także Finlandia. Spośród krajów NATO, które graniczą z Rosją i Białorusią, tylko Norwegia chce pozostać w porozumieniu.Traktat, który został zawarty w 1997 roku i wszedł w życie dwa lata później, zakazuje używania, produkcji oraz transferu min przeciwpiechotnych na całym świecie. Jednym z powodów, dla których miny te są bardzo kontrowersyjne, jest to, że są one ta samo groźne dla żołnierzy, jak i dla cywilów. Miny zagrożeniem także dla cywilówPonadto niewybuchy pozostają długoterminowym zagrożeniem nawet po zakończeniu konfliktu. Tylko w 2023 roku prawie 6 tys. osób na całym świecie zostało zabitych lub ranionych przez miny lądowe. 80 proc. ofiar stanowili cywile, w tym wiele dzieci. Usuwanie ładunków wybuchowych jest niebezpieczne, kosztowne i niezwykle czasochłonne.Zobacz także: „Zaminowanie możliwe ad hoc”. Saper o słabości konwencji ottawskiej