„Wszystkie opcje na stole”. Konflikt zbrojny między Stanami Zjednoczonymi a Iranem może mieć o wiele poważniejszy przebieg, niż pierwotnie przewidywano. W rejon Zatoki Perskiej zmierza kolejny lotniskowiec USA, a przedstawiciele Pentagonu przyznają, że operacja lądowa może trwać nawet wiele tygodni. Informacji takich udzielili anonimowo agencji Reuters dwaj przedstawiciele amerykańskiej administracji. Dyplomaci USA i Iranu przeprowadzili w zeszłym tygodniu rozmowy w Omanie, usiłując ożywić dialog na temat programu nuklearnego Teheranu, po tym jak Trump zgromadził siły zbrojne w regionie, co wzbudziło obawy przed nowymi działaniami militarnymi.„Prezydent Trump ma wszystkie opcje na stole”Amerykańscy urzędnicy poinformowali, że Pentagon wysyła na Bliski Wschód dodatkowy lotniskowiec (Gerald R. Ford), zwiększając liczbę żołnierzy o tysiące oraz zwiększając w tym rejonie znacznie potencjał militarny umożliwiający przeprowadzanie ataków.Przemawiając w piątek (13 lutego) do żołnierzy amerykańskich w bazie w Karolinie Północnej, prezydent Donald Trump powiedział, że „trudno było zawrzeć porozumienie” z Iranem.– Czasami trzeba się bać. To jedyny sposób, żeby naprawdę rozwiązać sytuację – powiedział Trump.Poproszona o komentarz w sprawie przygotowań do potencjalnie długotrwałej operacji militarnej USA, rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly powiedziała: „Prezydent Trump ma wszystkie opcje na stole w odniesieniu do Iranu”.Zobacz także: Napięcie na linii USA-Iran rośnie. Amerykanie wysłali „latające czołgi”– Słucha różnych perspektyw na daną kwestię, ale ostateczną decyzję podejmuje na podstawie tego, co jest najlepsze dla naszego kraju i bezpieczeństwa narodowego – powiedział Kelly.W grę wchodzi długotrwała kampaniaStany Zjednoczone wysłały w zeszłym roku w ten region dwa lotniskowce, przeprowadzając ataki na irańskie obiekty nuklearne. Jednak czerwcowa operacja „Midnight Hammer” była w istocie jednorazowym atakiem USA, podczas którego bombowce stealth wyleciały ze Stanów Zjednoczonych, aby zaatakować irańskie obiekty nuklearne. Iran przeprowadził bardzo ograniczony atak odwetowy na bazę amerykańską w Katarze.Urzędnicy twierdzą, że tym razem planowanie jest bardziej skomplikowane. W ramach długotrwałej kampanii wojsko amerykańskie mogłoby zaatakować irańskie obiekty państwowe i bezpieczeństwa, a nie tylko infrastrukturę nuklearną, powiedział jeden z urzędników. Urzędnik odmówił podania szczegółów.Zobacz także: Uderzenie na Iran odłożone. Trumpa mieli przekonać doradcyEksperci twierdzą, że ryzyko dla sił USA byłoby znacznie większe w przypadku takiej operacji przeciwko Iranowi, który dysponuje potężnym arsenałem rakiet. Odwetowe ataki irańskie zwiększają również ryzyko konfliktu regionalnego.Irańska Straż Rewolucyjna ostrzega AmerykanówTen sam urzędnik stwierdził, że Stany Zjednoczone w pełni spodziewały się odwetu ze strony Iranu, co miało doprowadzić do serii ataków i represji rozłożonych na dłuższy czas. Biały Dom i Pentagon nie odpowiedziały na pytania dotyczące ryzyka odwetu lub konfliktu regionalnego.Irańska Straż Rewolucyjna ostrzegła, że w przypadku ataku na terytorium Iranu, mogą przeprowadzić atak odwetowy na każdą amerykańską bazę wojskową.Zobacz także: Bazy USA na celowniku Iranu. „Uprawniony cel ataków”Stany Zjednoczone mają bazy na całym Bliskim Wschodzie, m.in. w Jordanii, Kuwejcie, Arabii Saudyjskiej, Katarze, Bahrajnie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Turcji.