Siergiej Melik-Bagdasarow narzeka na USA. Po styczniowej operacji „Absolute Resolve” – pojmaniu prezydenta Nicolasa Maduro – Stany Zjednoczone umocniły bardzo swe wpływy w Wenezueli. Ambasador Rosji Siergiej Melik-Bagdasarow przekonuje jednak, że firmy z jego kraju wciąż tam działają i nie mają zamiaru się wycofać, choć Amerykanie robią wszystko, by ich stamtąd „wykurzyć”. Dyplomata udzielił wywiadu rosyjskiej stacji RIA Nowosti. Siergiej Melik-Bagdasarow podkreślił, że nie można mówić o całkowitym wyparciu rosyjskich firm z Wenezueli. Zauważył, że poszczególne przedsiębiorstwa dostosowują się do presji sankcji, modyfikując harmonogramy i formaty, ale nie oznacza to, że znikają z rynku. Dla Rosji Wenezuela, to odpowiedzialny partner– Firmy rosyjskie nadal prowadzą działalność w Wenezueli, ściśle przestrzegając istniejących zobowiązań umownych we wszystkich obszarach będących przedmiotem wzajemnego zainteresowania – powiedział ambasador Rosji w Wenezueli.Rosja, według Melika-Bagdasarowa, odnotowuje okresowe antyrosyjskie oświadczenia, ale nadal uważa Caracas za wiarygodnego partnera.Zobacz także: Rosjanie przerażeni i zachwyceni atakiem USA. „Putina też mogą porwać”– Wychodzimy z założenia, że w Boliwariańskiej Republice Wenezueli nasz kraj ma suwerennego i odpowiedzialnego partnera zainteresowanego konstruktywnym rozwojem stosunków zarówno w sferze politycznej, jak i gospodarczej, w tym w zakresie realizacji wspólnych projektów – wyjaśnił szef rosyjskiej misji dyplomatycznej w Wenezueli, w rozmowie z RIA Nowosti.Amerykanie chcą wyrzucić z rynku „niepożądanych” graczyNajwiększym problemem, według Siergieja Melik-Bagdasarowa, są sankcje oraz ograniczenia finansowe i gospodarcze o charakterze eksterytorialnym. Dyplomata twierdzi, że są one stosowane z naruszeniem prawa międzynarodowego. Celem tych działań ma być ograniczenie obecności Rosji i innych „niepożądanych” graczy zagranicznych na rynku wenezuelskim oraz stworzenie korzystniejszych warunków dla podmiotów powiązanych z Waszyngtonem. Ambasador zaznaczył również, że jego zdaniem przedstawiciele USA nie ukrywają takiego podejścia w publicznych wypowiedziach.Zobacz także: Sojusz przeciw USA. Wenezuela prosi o pomoc militarną Rosję, Chiny i IranRosjanin przekonuje, że Waszyngton aktywnie korzysta z mechanizmu licencji ogólnych OFAC (Office of Foreign Assets Control). Stany Zjednoczone naprzemiennie mają łagodzić i zaostrzać sankcje, pozwalając amerykańskim gigantom kontynuować produkcję i eksport ropy naftowej do USA w celu spłaty długów, podczas gdy firmy z krajów „nieprzyjaznych” Waszyngtonowi stoją w obliczu groźby wtórnych sankcji za te same operacje.