Wypadek w trudno dostępnym terenie. Cztery osoby zginęły w katastrofie małego samolotu, do której doszło w górzystym terenie amerykańskiego stanu Kolorado. Trzy ofiary to prawdopodobnie członkowie jednej rodziny. W sprawie prowadzone jest dochodzenie. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) przekazała, że samolot Epic E1000 rozbił się w piątek tuż po godzinie 12 czsasu lokalnego, w pobliżu kurortu Steamboat Springs w stanie Kolorado. Media informują, że uderzył w zbocze Emerald Mountain na wysokości około 8 tys. stóp (około 2,4 tys. metrów nad poziomem morza). Ustalono, że miał lądować na lotnisku Bob Adamsa.Na pokładzie były cztery osoby. Wszyscy zginęli na miejscu. Prawdopodobnie trzy spośród zmarłych osób były członkami tej samej rodziny.Trudna akcja ratunkowaSamolot rozbił się w górzystym terenie. Służby ratownicze, które udały się na miejsce, miały trudne zadanie. W akcji brały udział skutery śnieżne i pojazdy gąsienicowe. Po wydobyciu ciał zostały one zbadane przez koronera. Śledczy ustalali tożsamość ofiar, żeby poinformować ich bliskich.Okoliczności wypadku wyjaśni dochodzenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), wspieranych przez urzędników FAA.Czytaj też: Silnik samolotu rozpadł się w powietrzu. Na pokładzie 80 pasażerów