Zaskoczyli organizatorów. Podczas igrzysk w wiosce olimpijskiej pojawił się nieoczekiwany kłopot. Jak informuje włoski dziennik „La Stampa”, w Cortinie bardzo szybko wyczerpały się zapasy prezerwatyw przygotowanych dla uczestników zawodów. W trzy dni sportowcy przygarnęli 10 tysięcy sztuk. Według relacji anonimowego sportowca, dostępne prezerwatywy zniknęły w ciągu zaledwie trzech dni. W tym roku organizatorzy zamówili znacznie mniejszą liczbę sztuk niż podczas wcześniejszych igrzysk. Zawodnikom zapowiedziano kolejne dostawy, jednak nie podano konkretnego terminu.Niespodzianka w wiosce olimpijskiejDla porównania, podczas letnich igrzysk w Paryż rozdano około 300 tysięcy prezerwatyw, co dawało średnio dwie sztuki dziennie na sportowca. Tymczasem na zimową edycję we Włoszech przeznaczono mniej niż 10 tysięcy sztuk na cały czas trwania zmagań.W Mediolanie opakowania rozdawane zawodnikom były oznaczone symbolem Lombardii. Widnieje tam też hasło „Najpierw zdrowie: profilaktyka i zdrowy rozsądek”. Taki przekaz ma przypominać sportowcom o konieczności dbania o bezpieczeństwo i podejmowania odpowiedzialnych decyzji w życiu intymnym.Czytaj też: Kenia, Singapur czy Jamajka. Oni dodadzą kolorytu igrzyskom