„USA nie chcą podziału”. Stany Zjednoczone nie chcą podziału, ale ożywienia sojuszu transatlantyckiego – wskazał szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Skrytykował przy tym instytucje międzynarodowe, między innymi ONZ. – Chcemy, aby Europa była silna i żeby przetrwała – przekonywał sekretarz stanu USA.Marco Rubio podkreślił amerykańskie zdecydowane działania na arenie międzynarodowej i skrytykował rolę instytucji, takich jak ONZ. – W idealnym świecie konflikty (takie jak na przykład w Iranie czy Wenezueli – red.) byłyby rozwiązywane przez dyplomację, ale nie żyjemy w idealnym świecie – zauważył.„Nie wiemy, czy Rosjanie na poważnie chcą zakończenia wojny”Odnosząc się do agresji Rosji na Ukrainę przyznał, że Waszyngton nie wie, czy Kreml na poważnie chce zakończenia wojny. Dowodził, że stanowiska pomiędzy walczącymi stronami uległy zbliżeniu, ale doszły do etapu, kiedy omawiane są najtrudniejsze kwestie.Zapowiedział, że we wtorek odbędą się kolejne spotkania z przedstawicielami Moskwy i Kijowa. W rozmowie z przewodniczącym MSC Wolfgangiem Ischingerem Rubio podkreślił, że USA zrobią wszystko, aby zakończyć wojnę.Sekretarz stanu USA krytycznie odniósł się również do deindustrializacji i wezwał do ochrony granic przed masową imigracją.Czytaj też: Ambasador USA rozwiewa wątpliwości. „Rosja nie jest gotowa na pokój”