Burza po słowach Terleckiego. W Prawie i Sprawiedliwości doszło do napięć po wypowiedzi Ryszarda Terleckiego, który w rozmowie z mediami w ostrych słowach odniósł się do sejmowych wydarzeń i sytuacji wokół Zbigniewa Ziobry. W trakcie jego wypowiedzi doszło do wymiany zdań z Sebastianem Kaletą, co natychmiast wywołało komentarze wśród polityków obozu prawicy. W trakcie tej wymiany Ryszard Terlecki, reagując na uwagi Sebastiana Kalety, użył wobec niego wulgarnego określenia, co stało się jednym z bezpośrednich zapalników wewnętrznego sporu w partii. Do sprawy odniósł się były premier Mateusz Morawiecki. W mediach społecznościowych zaapelował do kolegów z partii o powściągliwość i zakończenie publicznych sporów. Wezwał do skupienia się na pracy programowej oraz rozmowach z wyborcami, podkreślając, że wewnętrzne konflikty osłabiają przekaz ugrupowania. Były sekretarz rządu krytykuje kierownictwo PiSDo sprawy odniósł się również poseł Piotr Müller. W mediach społecznościowych napisał, że z „przykrością obserwuje proces suwerenizowania Prawa i Sprawiedliwości”, którego efektem – jego zdaniem – jest spadek poparcia o około 10 punktów procentowych w porównaniu z 2023 rokiem. Müller skrytykował także działania części kierownictwa partii wobec Ryszarda Terleckiego, określając je jako „skoordynowany atak” prowadzony przez niektórych wiceprezesów PiS. Jak ocenił, ich postawa stoi w sprzeczności z rolą, która powinna polegać na łączeniu środowiska, a nie jego dzieleniu. Riposta Patryka JakiegoNa słowa Morawieckiego zareagował Patryk Jaki. Polityk ocenił, że publiczne spory w PiS są wykorzystywane przez przeciwników politycznych i działają na niekorzyść całego obozu. Zaznaczył, że wyborcy oczekują jedności i konkretnych działań, a nie wewnętrznych polemik prowadzonych w mediach. „Za każdym razem od 10 lat, kiedy Terlecki otwiera usta daje paliwo drugiej stronie. Dlatego odrzucają go wyborcy i słusznie” – napisał na portalu X.Podzielone opinie w partiiW samym PiS słychać różne głosy. Część polityków broni Ryszarda Terleckiego, wskazując na jego doświadczenie i rolę w budowaniu ugrupowania. Inni zwracają uwagę, że ostry język i publiczne konflikty pogłębiają wrażenie chaosu oraz braku spójnej strategii. Obecne napięcia wpisują się w szersze dyskusje o przyszłości obozu prawicy, relacjach z politykami związanymi z Suwerenną Polską oraz strategii partii w najbliższych miesiącach. Tym razem wewnętrzny spór toczy się jednak na oczach opinii publicznej, co dodatkowo wzmacnia jego polityczny ciężar.Czytaj również: Spotkanie „koalicji chętnych”. Europa chce większej roli w rozmowach o Ukrainie