Stacja zbliża się do końca swojej ery. Firma SpaceX pomyślnie wystrzeliła w piątek z Przylądka Canaveral na Florydzie rakietę Falcon 9 z kapsułą Crew Dragon, którą czterech astronautów w ramach misji Crew-12 wyruszyło na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). Rakieta SpaceX wystartowała w piątek o godz. 5.15 czasu lokalnego. Załoga składa się z dwóch Amerykanów, Francuzki i Rosjanina. Zmierza w kierunku ISS na ośmiomiesięczną misję naukową.Załoga ma dotrzeć do ISS, znajdującej się ok. 420 km nad Ziemią, w sobotnie popołudnie po 34-godzinnym locie.Misją dowodzi Jessica Meir, doświadczona astronautka i biolożka morska, a towarzyszą jej: Jack Hathaway, były pilot myśliwców amerykańskiej marynarki wojennej i początkujący astronauta, oraz francuska astronautka Sophie Adenot i rosyjski kosmonauta Andriej Fediajew.Na miejscu zespół zajmie się badaniami naukowymi, medycznymi i technicznymi, m.in. kwestią dotyczącą bakterii wywołujących zapalenie płuc, co ma na celu udoskonalenie metod leczenia, a także eksperymentami dotyczącymi zwiększenie produkcji żywności w kosmosie.Czytaj także: Zagadka kamienia z czasów rzymskich rozwiązana. Pomogła AIISS do 2030 roku?Misja Crew-12 jest dwunastą długoterminową misją załogową, odkąd firma Elona Muska zaczęła wysyłać astronautów na orbitę w 2020 roku.Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jest największym obiektem w kosmosie zbudowanym przez człowieka, jednak obecnie zbliża się do końca swojej żywotności. NASA oświadczyła, że zamierza utrzymać działanie stacji do końca 2030 roku. Czytaj także: Rosjanie odeszli i zabrali sekrety. Polscy naukowcy uratowali projekty