Podcast „Powiem to pierwszy raz”. Namawiana przez rodzinę chciałam zrezygnować z zawodu, chwilami nie było z czego żyć – wyznała w podcaście „Powiem to pierwszy raz” Małgorzata Rożniatowska. – Ale to jest taka złośliwość losu, za każdym razem, kiedy chciałam się rozejrzeć za normalną pracą, dzwonił telefon i padała propozycja. Zawód mnie nie rozpieszcza, ale też nie chce puścić – dodała aktorka. Gościni Pauliny Sochy-Jakubowskiej przyznała też, że ma potwornego pecha jeśli chodzi o castingi. – Zawsze przegrywam. Wszystko, co dostałam, to jakąś zupełnie inną drogą – tak mówi o serialowych i filmowych angażach. W podcaście „Powiem to pierwszy raz” odniosła się też do pewnej „mody na aktorów”. – Tak było, jest i będzie. Moda na nazwiska i bardzo podobne role jest od lat. Uważam, że to brak wyobraźni tych, którzy angażują – powiedziała. Małgorzata Rożniatowska skomentowała także coraz popularniejsze sięganie przez twórców po ludzi, którzy mogą pochwalić się gigantycznymi zasięgami w sieci. – Co z tego, że ktoś ma „zasięgi”, jeśli przy okazji nie ma żadnego aktorskiego talentu? – podkreśliła. W podcaście aktorka mówiła również m.in. o tym, jakiej „traumy” nabawiła się przez 35 lat małżeństwa, czy rozmawia z bliskimi o sprawach ostatecznych, dlaczego silversów tak rzadko pyta się o marzenia i dlaczego seniorzy czasem budują wokół siebie mur.Podcast „Powiem to pierwszy raz” Pauliny Sochy-Jakubowskiej już w piątek, 13 lutego. Czytaj też: Pielęgniarz odmówił lekarce pobrania krwi. Przez jej tatuaże