Relacja Marcina Antosiewicza. Afera Jeffreya Epsteina to nie tylko nazwiska z pierwszych stron gazet i rozmaite machinacje polityczno-gospodarcze. Często pomijane są ofiary przestępcy seksualnego, które czasem od dwóch dekad czekają na sprawiedliwość. Teraz nadzieję dają im nie tylko przesłuchania w amerykańskim Kongresie, ale także Polska, która wszczęła dochodzenie. Korespondent TVP w USA Marcin Antosiewicz rozmawiał z ofiarami miliardera, wszystkie podkreślają, jak duże znaczenie ma reakcja polskich władz. Departament Sprawiedliwości USA podaje, że Jeffrey Epstein i Ghislaine Maxwell skrzywdzili ponad tysiąc dziewczyn. W ostatnich miesiącach widzimy, że zdecydowały się publicznie opowiadać swoje historie, by wywrzeć presję na amerykańskich rządzie, by wszczął postępowania przeciwko wspólnikom i klientom miliardera. Na razie presja nie działa, dlatego tym bardziej cieszą się z decyzji innych kraj, jak Polska, które rozpoczynają swoje dochodzenia – relacjonuje Marcin Antosiewicz.– Naprawdę wspieram teraz Polskę, bo postępuje słusznie i przeciwstawia się miliarderom, którzy myślą, że wszystko może ujść im na sucho, że nikt ich nie pociągnie do odpowiedzialności, tak jak ma to miejsce w Stanach Zjednoczonych. To jest bardzo deprymujące. Wy dajecie nam nadzieję i inspirację. Dziękuję – powiedziała Jess Michaels, jedna z ofiar pedofila.Ofiara Epsteina: Ameryka jest daleko w tyle– Inne kraje wszczęły śledztwa. Ameryka jest daleko w tyle, nawet nie rozpoczyna śledztw, dlatego tutaj dzisiaj jesteśmy. Dlatego bardzo doceniam wasze działania. Idziecie w dobrym kierunku – podkreśliła Sharlene Rochard, inna poszkodowana.– Jesteśmy bardzo wdzięczne za to, że te przypadki są traktowane poważnie w innych krajach. Życzyłybyśmy sobie, żeby nasz własny kraj traktował poważnie ofiary. Jesteśmy bardzo, bardzo wdzięczne widząc, że ludzie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności na całym świecie – dodała Danielle Bensky.Na razie postępowania w związku z aferą rozpoczęło dziesięć krajów – Wielka Brytania, Norwegia, Francja, Litwa, Łotwa, Szwecja, Północna Macedonia, Turcja, Australia i oczywiście Polska. – Z pewnością ważne jest dla każdego rządu, by sprawdzić wszystkie powiązania z Jeffreyem Espteinem. I pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy brali udział w handlu ludźmi w celach seksualnych – zaznaczyła Sigrid McCawley, obrończyni ofiar Epsteina.Epstein i handel ludźmi w USAPolskich śladów w ujawnionych dotychczas aktach jest kilka. Na przesłuchaniu Prokurator Generalnej Pam Bondi przed Komisją Sprawiedliwości Izby Reprezentantów mówili o nich kongresmeni. – Według dokumentów Epstein miał ogólnoświatową sieć handlu ludźmi w celach seksualnych. Dziewczyny z Polski, Czech, Słowacji, Rosji, Paryża. Także agencje z modelkami wysyłały mu dziewczyny. Miał nawet związek z obozem letnim, gdzie uwodził dziewczyny przy stole piknikowym – mówił TVP Info Jared Moskowicz, kongresman Partii Demokratycznej.Pod koniec stycznia Departament Sprawiedliwości USA opublikował około 3 mln stron dokumentów z akt sprawy Epsteina, który utrzymywał kontakty z wieloma bogatymi i wpływowymi ludźmi z całego świata. W dokumentach pojawiają się także wątki polskie. Kilka dni później premier Donald Tusk zapowiedział utworzenie zespołu badającego polskie wątki aferze Epsteina. Dodał, że będzie prosił prokuratorów i służby o szybką i szczegółową analizę każdego dostępnego dokumentu w tej sprawie.Miliarder i finansista Jeffrey Epstein został w 2008 roku skazany przez sąd stanowy na Florydzie za wykorzystywanie seksualne nieletnich. W 2019 roku amerykańska prokuratura federalna postawiła mu zarzuty handlu nieletnimi w celu wykorzystywania seksualnego. W tym samym roku popełnił samobójstwo w areszcie. Jego partnerka Ghislaine Maxwell odsiaduje wyrok 20 lat więzienia. Ostatnio jej prawnik zaproponował, że Maxwell chciałaby ułaskawienia za oczyszczenie z podejrzeń byłego prezydenta USA Billa Clintona i obecnego prezydenta Donalda Trumpa.Czytaj także: Zełenski w ogniu fake newsów. Fałszywe doniesienia o handlu dziećmi