Trump ma rozważać atak. Drugi amerykański lotniskowiec dostał rozkaz wypłynięcia na Bliski Wschód – podała w piątek agencja Associated Press, powołując się na informacje od osoby zaznajomionej ze sprawą. Chodzi o jednostkę USS Gerald Ford, największy i najnowocześniejszy lotniskowiec na świecie. Zdaniem agencji prezydent USA Donald Trump rozważa podjęcie działań militarnych wymierzonych w Iran. Decyzja o skierowaniu z Morza Karaibskiego na Bliskim Wschodzie jednostki USS Gerald R. Ford oznacza, że w regionie znajdą się dwa lotniskowce wraz z towarzyszącymi im okrętami wojennymi. Prezydent Donald Trump zamierza za pomocą wywieranej w ten sposób presji wymusić na Iranie zawarcie porozumienia w sprawie programu nuklearnego Teheranu.Ponad dwa tygodnie temu na Bliski Wschód dotarł lotniskowiec USS Abraham Lincoln wraz z trzema niszczycielami. Oznacza to szybki zwrot akcji dla okrętu USS Gerald R. Ford, który Trump wysłał z Morza Śródziemnego na Karaiby w październiku ubiegłego roku, w ramach przygotowań administracji do niespodziewanej akcji, wymierzonej w ówczesnego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro – zauważyła AP. Pociągnięcie USA wydaje się sprzeczne ze strategią bezpieczeństwa narodowego Trumpa, która kładzie nacisk na półkulę zachodnią, a nie na inne regiony.Trump ostrzegł w czwartek Iran, że brak porozumienia z jego administracją będzie „bardzo traumatyczny”. Iran i Stany Zjednoczone w zeszłym tygodniu odbyły rozmowy w Omanie przy pośrednictwie tego kraju.Trump naciska na IranNa pytanie o harmonogram zawarcia porozumienia z Iranem w sprawie jego programu nuklearnego, Trump powiedział, że powinno to nastąpić szybko. – Myślę, że w ciągu najbliższego miesiąca, coś w tym stylu – powiedział Trump. – Powinni bardzo szybko dojść do porozumienia – przekonywał.W środę prezydent USA w Białym Domu rozmawiał z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Oświadczył potem, że podkreślił konieczność kontynuowania negocjacji z Iranem. Netanjahu wzywa administrację do wywarcia presji na Teheran, by ograniczył program rakiet balistycznych i zakończył wsparcie dla wymierzonych w Izrael ugrupowań terrorystycznych jak Hamas i Hezbollah. Izraelski premier obawia się, że negocjacje dadzą Iranowi zbyt dużą swobodę działania.USA nie mogą liczyć na wsparcieJeśli Trump zdecyduje się na akcję militarną przeciwko Teheranowi, będzie musiał działać bez wsparcia szerokiej regionalnej koalicji. Władze Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które nie darzą Iranu sympatią, przekazały amerykańskim partnerom, że nie chcą angażować się w konflikt regionalny i nie będą go popierać – podkreślił w analizie magazyn „The Atlantic”. W szczególnie trudnej sytuacji są kraje, w których znajdują się bazy wojskowe USA – Kuwejt, Katar i Bahrajn. Iran ostrzegł, że może podjąć działania odwetowe przeciwko tym bazom.Reżim w Teheranie wysłał ostatnio sygnał pojednawczy. Abbas Aragczi, minister spraw zagranicznych, oświadczył, że kraj jest gotowy zmniejszyć poziom wzbogacania uranu.– Naszym głównym stanowiskiem jest sprzeciw wobec jakiegokolwiek usuwania uranu z kraju, ale jesteśmy gotowi zmniejszyć poziom jego wzbogacania – przekonywał w wywiadzie dla Al-Dżaziry. Podkreślił, że wzbogacanie uranu jest „niezbywalnym prawem Iranu i musi być kontynuowane”.Program nuklearny Iranu i atak IzraelaW czerwcu ubiegłego roku spór wokół programu nuklearnego Teheranu stał się przyczyną nalotów Izraela na obiekty jądrowe w Iranie. W odpowiedzi irańskie lotnictwo ostrzelało cele w Izraelu. Krótkotrwałą wojnę zakończyły bombardowania instalacji nuklearnych Iranu, dokonane przez siły powietrzne USA.Stany Zjednoczone żądają od Iranu całkowitego zaprzestania wzbogacania uranu dla potrzeb programu jądrowego. Zachód zarzuca Teheranowi, że potajemnie dąży do budowy bomby atomowej. Reżim zaprzecza tym zarzutom.Przed ubiegłoroczną eskalacją inspektorzy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) regularnie kontrolowali irańskie obiekty nuklearne. Ustalono, że kraj posiadał około 400 kilogramów uranu U-235 wzbogaconego do poziomu 60 proc., choć limit wyznaczony w ramach porozumienia jądrowego z 2015 roku wynosił 3,67 proc. Broń atomowa wymaga wzbogacenia do poziomu 90 proc. Czytaj także: Wpadka na wizji w Iranie. Kierownictwo kanału odwołane