Odeszła „aktorka żywioł”. Nie żyje znana aktorka Bożena Dykiel. Ukochaną przez widzów postać – Marię Ziębę w telenoweli TVN „Na Wspólnej” – grała od 2003 r. Do legendy przeszła rolą Goplany w „Balladynie” Juliusza Słowackiego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Popularność przyniosły jej też role w komediach Stanisława Barei. Odeszła w wieku 77 lat. Bożena Dykiel przyszła na świat 26 sierpnia 1948 roku w Grabowie. Aktorka była absolwentką warszawskiej PWST, którą ukończyła w 1971 r. Wtedy też zadebiutowała przed kamerami rolą autostopowiczki w filmie „Uciec jak najbliżej”. W latach 1970 – 1972 występowała w Studenckim Teatrze Satyryków, a w latach 1972 – 1985 była aktorką Teatru Narodowego w Warszawie. Bogata filmografia aktorkiOd 2003 grała Marię Ziębę, jedną z głównych bohaterek w telenoweli TVN „Na Wspólnej”. Widzowie zapamiętali ją też dzięki rolom komediowym w takich filmach i serialach jak „Alternatywy 4”, „Wyjście awaryjne”, „Dom” czy „Brunet wieczorową porą”. Bożena Dykiel miała również na koncie sporo ról dramatycznych. Występowała u najlepszych reżyserów – Andrzeja Wajdy – w „Weselu”, „Ziemi Obiecanej” czy „Człowieku z żelaza”, a także u Janusza Zaorskiego w „Awansie” oraz u Marka Koterskiego, Jerzego Hoffmana i Romana Załuskiego. „W teatrze przeszła do legendy rolą Goplany w Balladynie Słowackiego; to były czasy, kiedy Narodowym kierował Adam Hanuszkiewicz, reżyser tego rewolucyjnego spektaklu. A Goplana wjechała na scenę na Hondzie” – napisał w mediach społecznościowych ks. Andrzej Luter.Współpracowała z teatrami warszawskimi: Scena Prezentacje, Nowym, Syrena, Komedia. Można ją było oglądać także w Teatrze Telewizji i słuchać w Teatrze Polskiego Radia.Artystka zmarła w piątek, 13 lutego 2026 r. O jej śmierci poinformował w mediach społecznościowych ks. Andrzej Luter.Czytaj też: Międzynarodowy sukces TVP. Serial „Czarna śmierć” w konkursie Series ManiaWiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Maciej Wróbel podkreślił, że „polskie kino poniosło niepowetowaną stratę”.„Nie żyje Bożena Dykiel, wybitna polska aktorka. Grała u Andrzeja Wajdy, Marka Koterskiego, Jerzego Hoffmana. Nawet gdy pojawiała się w gościnnej roli tworzyła wyraziste kreacje, których nie można było nie zapamiętać. Jej Goplana w ‘Balladynie’ Słowackiego przeszła do historii polskiego teatru. Polskie kino poniosło niepowetowaną stratę” – napisał na platformie X. Za swój wkład w rozwój polskiej kultury Dykiel otrzymała od ministra kultury i dziedzictwa narodowego Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.Czytaj też: Zmarł James Van Der Beek. Aktor zmagał się z nowotworem„Ziemia obiecana”O pracy z Andrzejem Wajdą przy filmie „Ziemia obiecana” Bożena Dykiel mówiła: „Był szczęśliwy, kiedy to kręcił. Naprawdę szczęśliwy. I ja, i my wszyscy, mieliśmy poczucie, że robimy naprawdę coś wielkiego. Nieładnie może tak myśleć o sobie, ale my tak wtedy czuliśmy. Główni aktorzy rywalizowali ze sobą na pomysły, kto wymyśli coś jeszcze bardziej radykalnego, bezczelnego, co spodoba się Wajdzie. I to widać na ekranie, tę naszą brawurę. Andrzej był w natarciu, pokazywał nam materiały, namawiał do dzikości, przełamywania oporów. Szliśmy w to z pasją. Dla Wajdy przede wszystkim. Bo potrafił nas zaczarować”.„Dom”„Nie wtrącaliśmy się do obsady ról. Tylko sporadycznie bywaliśmy na castingach. Pamiętam, że z Jurkiem Janickim byliśmy przy kręceniu sceny, gdy Halina (Bożena Dykiel) zgłasza się do zabicia świni, bo żaden z mieszkańców nie ma sumienia, by chwycić za siekierę. Wiedziałem, że aktorka była idealnie dobrana do tej roli” – powiedział w wywiadzie dla PAP Andrzej Mularczyk, współscenarzysta serialu „Dom”.„Alternatywy 4”„Nie brakowało też słów krytyki. Mówiono, że serial jest niespójny, źle zmontowany, nie klei się. Po latach okazuje się, że ma on wciąż wierne grono widzów. Choć aktorzy grający w serialu przypuszczają, że młody widz może po prostu nie wiedzieć, czym były kartki i cenzura. ‘Staszek Bareja jest historykiem PRL-u’ – mówiła o reżyserze Bożena Dykiel, odtwórczyni roli Mietki Aniołowej w serialu „Alternatywy 4”. „Balladyna”W teatrze przeszła do legendy rolą Goplany w „Balladynie” Juliusza Słowackiego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Spektakl ten pamiętany jest do dziś za sprawą Goplany, która wjechała na scenę na motocyklu Honda. „Balladyna” w reż. Hanuszkiewicza w 1974 r. wstrząsnęła opinią publiczną. To do dziś jeden z najgłośniejszych spektakli Teatru Narodowego.„Trafiłam na jego najlepsze lata w Teatrze Narodowym. Adam Hanuszkiewicz niesamowicie pracował z aktorem” – powiedziała Dykiel w rozmowie z PAP. „Pamiętam, jak robiliśmy ‘Balladynę’ i posadził nasze postacie na motorach. Myśleliśmy, że to będzie klapa. Okazało się, że zagraliśmy kilkaset spektakli – zawsze z pełną widownią. To było coś niesamowitego. Hanuszkiewicz stworzył teatr, z którego nie chciało się nam wychodzić” – dodała.Pamiętny spektakl „Balladyny” dopełniały kostiumy, inspirowane kulturą masową, filmem, telewizją, komiksem, cyrkiem, ówczesną modą, a także sportem i folklorem. Goplana, grana przez Dykiel, miała kostium znany z popularnej wówczas komiksowej serii fantasy o seksownej Barbarelli.Czytaj też: Nie żyje Janina Borońska-Łągwa. Aktorka miała 82 lata