Zimowa pułapka. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w okolicach Sierpca na Mazowszu. Dyżurny miejscowej komendy otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która wpadła do zamarzniętego stawu przez przerębel. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji z posterunku w Gozdowie. Po przyjeździe funkcjonariusze zobaczyli kobietę znajdującą się w przeręblu. Za ręce próbował utrzymać ją mąż, który mimo wcześniejszego urazu robił wszystko, by nie dopuścić do tragedii. Z każdą chwilą oboje tracili jednak siły.Policyjna akcja ratunkowaSierżant Łukasz Baciński i starsza posterunkowa Justyna Kikolska doczołgali się po lodzie do oddalonego o około pięć metrów od brzegu przerębla. Chwycili kobietę i wspólnymi siłami wyciągnęli ją z lodowatej wody na brzeg. Do działań dołączył także młodszy aspirant Sebastian Kalinowski, który udzielił poszkodowanej pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.Kobieta trafiła do szpitala. Ustalono przyczyny zdarzenia50-latka była przytomna, ale silnie wychłodzona. Po udzieleniu pierwszej pomocy została przewieziona do szpitala w Sierpcu na dalsze badania. Jak wstępnie ustalili policjanci, kobieta próbowała zanurzyć w stawie pompę napowietrzającą. W pewnym momencie poślizgnęła się i wpadła do przerębla. Zdarzenie zauważył jej mąż, który mimo złamanej nogi natychmiast ruszył na pomoc, jednak nie był w stanie samodzielnie wyciągnąć żony z wody.Zobacz też: Mandat zamiast pączka. Senior wjechał autem w cukiernię