Podejrzane wydawanie milionów złotych. Staramy się odzyskać te środki z powrotem dla społeczeństwa. Środki nie będą ukrytym funduszem wyborczym, tylko będą uczciwie wydawane – oświadczył minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, mówiąc na konferencji prasowej o podejrzanie wydatkowanych milionach z Funduszu Sprawiedliwości. – Przechodzimy do kolejnego etapu rozliczeń – podkreślił. Szef resortu sprawiedliwości zapewnił, że środki z Funduszu Sprawiedliwości zaczynają być odpowiednio pożytkowane zgodnie z procedurami. – Fundusz Sprawiedliwości funkcjonuje i pomaga ofiarom przestępstw – oświadczył.– Mamy efekt konkursu, który jeszcze trwa, ale już środki są uruchamiane wobec organizacji, które zostały przez komisję konkursową ocenione pozytywnie i które spełniły wszystkie wymagania formalne, jakie narzuciliśmy. To były inne standardy, jakie były wcześniej – zaznaczył Waldemar Żurek.Afera Funduszu Sprawiedliwości. Pierwsze osoby skazane w związku z nieprawidłowościamiMinister przyznał, że trwa rozliczanie afery funduszu z czasów poprzedniego rządu. Dodał, że sześć osób zostało już skazanych w związku z nieprawidłowościami, do jakich miało dochodzić w czasach PiS.CZYTAJ TEŻ: Europejski Nakaz Aresztowania Zbigniewa Ziobry. Sprawa trafiła do odwołanego sędziego– Jak słyszycie państwo, że nic nikomu nie udowodniono, to są akurat niezbite dowody w tych sprawach tam, gdzie osoby przyznały się do winy i już mają prawomocne rozstrzygnięcia – podkreślił Żurek.Śledztwo w sprawie Funduszu SprawiedliwościTrwające od lutego 2024 roku śledztwo Prokuratury Krajowej w sprawie Funduszu Sprawiedliwości jest wielowątkowe. Toczy się między innymi w sprawie przekroczenia w ubiegłych latach uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości oraz urzędników resortu, do których należało zarządzanie, rozdysponowanie i rozliczenie środków finansowych pochodzących z Funduszu Sprawiedliwości.Fundusz ma za zadanie przede wszystkim nieść pomoc ofiarom przestępstw, a także zapewniać między innymi pomoc postpenitencjarną. Ujawniona korespondencja wskazuje, że politycy Suwerennej Polski wpływali na decyzje urzędników odpowiedzialnych za zarządzanie funduszem, czyniąc z funduszu „wyborczą skarbonkę”. Według prokuratury to właśnie z tych środków finansowano sprzęt dla jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej, kół gospodyń wiejskich czy lokalnych instytucji – w sposób zorientowany przede wszystkim na interesy polityczne Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry. Analiza wykonana już za nowych rządów ujawniła, że w latach 2019–2023 aż 90 proc. środków z tak zwanego trybu pozakonkursowego – 224 mln zł – trafiło do okręgów, z których startowali właśnie kandydaci Suwerennej Polski.Sam Ziobro i wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski w rządzie PiS zbiegli na Węgry, gdzie otrzymali azyl. Prokuratura złożyła wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania dla lidera Suwerennej Polski.Czytaj także: Areszt dla Ziobry. Sąd odrzucił wniosek obrony