Mężczyzna obserwował ryby. Podwody fotograf Berkeley White przeżył atak dwumetrowego rekina u wybrzeży wyspy Mały Kajman na Morzu Karaibskim. Po ataku ryba odpłynęła. Berkeley White z kalifornijskiej organizacji Backscatter Underwater Video and Photography nurkował z aparatem zamontowanym na skuterze podwodnym. Mężczyzna fotografował zagrożone wyginięciem strzępiele podczas ich tarła. W pewnym momencie podpłynął do niego rekin tygrysi, ktróry ugryzł Amerykanina w udo, a następnie po prostu uciekł. Obok znajdowało się jeszcze kilku badaczy.Ukąszenie – jak się okazało – nie było groźne i życiu White'a nie zagrażało niebezpieczeństwo. Na wyspie nie było odpowiedniej placówki, więc fotograf po opatrzeniu został przetransportowany helikopterem do szpitala w George Town na Wielkim Kajmanie.Cytowany przez serwis Cayman Compass mieszkaniec wyspy Peter Hillenbrand ocenił, że atak miał charakter „eksploracyjny”.Tarliska przyciągają młode rekinyDepartament Środowiska na Kajmanach, które są terytorium zależnym Wielkiej Brytanii, oświadczył, że młode rekiny są przyciągane przez aktywność na tarliskach, a ze względu na słabą widoczność drapieżnik mógł pomylić kamerzystę ze swoją ofiarą. Zaznaczono, że ataki rekinów u wybrzeży Kajmanów są uważane za niezwykle rzadkie.Lokalne media informują, że podczas wieloletnich obserwacji strzępieli nie odnotowano podobnych incydentów. Ryby te z rodziny wargaczowatych są zagrożone wyginięciem, w związku z czym ich tarło, na które gromadzą się u zachodniego krańca Małego Kajmanu po pełni księżyca w lutym, przyciągnęło międzynarodowe zespoły naukowe.Cayman Compass wskazał, że dzięki wprowadzonemu przez rząd zakazowi połowów populacja tych ryb znacznie wzrosła w ciągu ostatnich dwóch dekad.Czytaj także: Rekin zabił 13-latka. „Odgryzł prawie całą nogę”