Dyktatura dalej ogranicza wolność. Reżim Władimira Putina konsekwentnie ogranicza wolność Rosjan. W kraju został zablokowany popularny komunikator WhatsApp, a także serwis YouTube. W ten sposób Moskwa chce zmusić do korzystania z własnej aplikacji MAX, która w praktyce jest instrumentem do inwigilowania. Aplikacje bez ostrzeżenia przestały działać 11 lutego. Domeny whatsapp.com i youtube.com zostały usunięte z Narodowego Systemu Nazw Domenowych (NSDI) oraz z serwerów DNS kontrolowanych przez regulatora rynku telekomunikacyjnego. W efekcie serwisy te stały się niedostępne na poziomie infrastruktury internetowej u większości operatorów korzystających z państwowych serwerów.„Rosyjski rząd podjął próbę całkowitego zablokowania WhatsApp, aby zmusić ludzi do korzystania z państwowej aplikacji do monitoringu. Próba odizolowania ponad 100 milionów użytkowników od prywatnej i bezpiecznej komunikacji to krok wstecz i może jedynie doprowadzić do zmniejszenia bezpieczeństwa mieszkańców Rosji. Nadal robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić użytkownikom łączność” – przekazał właściciel platformy WhatsApp w oświadczeniu.Blokada mediów społecznościowych i zachodnich komunikatorów. Cenzura w Rosji postępujeNie jest tajemnicą, że rosyjskie władze od lat konsekwentnie zaostrzają kontrolę nad przestrzenią informacyjną w kraju. Eliminacja kolejnych zagranicznych platform prowadzi do ograniczenia dostępu do informacji ze świata. Meta, właściciel WhatsAppa, już w marcu 2022 roku została uznana w Rosji za organizację ekstremistyczną i zdelegalizowana. Zablokowane zostały wówczas platformy Facebook i Instagram.WhatsApp, ale i niezależny rosyjski Telegram, zaczęły w sierpniu 2025 roku tracić możliwość połączeń głosowych i wideo. Oficjalnym powodem miała być walka z oszustwami i wykorzystywaniem platform do działalności przestępczej. WhatsApp już przestał działać, natomiast od 10 lutego użytkownicy Telegrama zgłaszają poważne problemy. Pojawiają się informacje o opóźnieniach, trudnościach z wysyłaniem wiadomości i problemach z połączeniami.Kreml promuje własny komunikator. MAX bez szyfrowania wiadomości Federalna Służba ds. Nadzoru w Sferze Łączności, Technologii Informacyjnych i Komunikacji Masowej (Roskomnadzor) zapowiedziała dalsze „etapowe ograniczenia” wobec komunikatora, z którego korzysta ponad 100 milionów osób miesięcznie. Regulator twierdzi, że reaguje na naruszenia rosyjskiego prawa, brak współpracy z organami ścigania oraz zagrożeniami dla bezpieczeństwa państwa.Równocześnie totalitarny reżim Putina promuje państwowy komunikator MAX, pozbawiony szyfrowania end-to-end, który ma być preinstalowany na smartfonach sprzedawanych w Rosji. Aplikacja została opracowana przez podmioty kontrolowane przez serwis społecznościowy VK (dawniej w VKontakte), blisko związany z Kremlem. Umożliwia on władzom inwigilację obywateli. Działań uprzykrzających życie było ostatnio więcej. Reżim zablokował między innymi platformę gier Roblox za „propagowanie terroryzmu i LGBT”.Czytaj także: Po Robloxie Rosja weźmie się za inną hitową grę. „Straszliwy masochizm”