Brak wenezuelskiej ropy daje się we znaki. Wchodzące w skład grupy Aerofłot linie lotnicze Rossiya Airlines rozpoczynają loty na Kubę w celu ewakuacji rosyjskich turystów z wyspy ogarniętej kryzysem paliwowym – przekazało Radio Marti. Rosjanie ogłosili czasowe wstrzymanie regularnych rejsów. Przypominając o niedoborach paliwa lotniczego i kłopotach z tankowaniem rejsowych samolotów, rozgłośnia szacuje, że w Hawanie, stolicy kraju, a także w Varadero może przebywać obecnie około 4 tys. rosyjskich turystów. Loty ewakuacyjne są związane z ogłoszeniem przez władze Kuby zakazu sprzedaży paliwa lotniczego.Według niezależnej rozgłośni rosyjskie samoloty będą z Moskwy wyruszać na Kubę bez pasażerów, kierując na lotniska w Hawanie oraz Varadero. Obecnie samoloty, które lądują w tych miejscach, nie mają możliwości tankowania.Sytuacja na Kubie, ogarniętej od ponad dwóch lat poważnymi niedoborami paliw i energii elektrycznej, pogorszyła się po ujęciu przez USA prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Amerykańskie władze nasiliły presję na reżim w Hawanie między innymi poprzez blokadę dostaw wenezuelskiej ropy naftowej. Meksyk ugiął się pod presją TrumpaCo prawda na wyspę regularnie ropę naftową dostarczał Meksyk, jednak prezydent Claudia Sheinbaum nakazała wstrzymanie transportu surowca po tym, jak prezydent USA Donald Trump zagroził karaniem cłami państw dostarczających ropę dla Kuby. Skutek jest taki, że Kuba od kilku dni pogrąża się w chaosie energetycznym. Brakuje też żywności oraz leków. Wraz z pogorszeniem sytuacji gospodarczej Kuby, w ubiegłym roku nastąpił znaczący spadek liczby rosyjskich turystów na wyspie. Jeszcze w 2024 roku było ich tam 43,8 tys., a w 2025 roku jedynie 22,3 tys.Czytaj także: Kuba na skraju lotniczego paraliżu. Wyspa zostaje bez paliwa