Korespondencja Marcina Antosiewicza. Afera Epsteina to temat numer jeden w Stanach Zjednoczonych. W Izbie Reprezentantów odbyło się wysłuchanie prokurator generalnej Pam Bondi. Korespondent TVP Marcin Antosiewicz pytał kongresmenów i ofiary Epsteina o polskie śledztwo. Reakcje były zgodne: „Dobrze, że to robicie”. Kongresmeni zarówno z Partii Demokratycznej jak i z Partii Republikańskiej, którzy od dawna zajmują się aferą Epsteina nie mają wątpliwości, że dobrze się stało, że Polska – a także inne kraje – rozpoczęły własne śledztwo w sprawie afery Epsteina.– Uważają, że amerykański rząd oraz Pam Bondi, która składała zeznania przed Kongresem nie robią wystarczająco dużo, żeby wyjaśnić aferę – powiedział korespondent TVP Marcin Antosiewicz.Kongresmeni o polskim śledztwie w sprawie Epsteina– Moja rada dla innych krajów jest jedna – nie czekajcie aż nasz skorumpowany rząd udostępni akta kryminalne. Przeprowadźcie własne śledztwo, zdobądźcie potrzebne materiały. Jestem pewien, że są one rozsiane po całym świecie – powiedział Thomas Massie, kongresman Partii RepublikańskiejPodobnego zdania była Pramila Jayapal, kongresmenka Partii Demokratycznej.– W innych krajach przynajmniej zaczynamy widzieć, że w związku z tą sprawą pociągani są do odpowiedzialności książęta czy członkowie rodzin królewskich, a wkrótce być może nawet premierzy. Uważam, że to całkowicie właściwie działanie. Żaden kraj nie powinien brać przykładu ze Stanów Zjednoczonych, jeśli chodzi o wyjaśnianie afery Epsteina, ponieważ nie zostało zrobione praktycznie nic. Pozwalamy tym ludziom na bezkarność i to jest oburzające – stwierdziła.Przeczytaj także: Numer dwa i trzy. Polacy wśród najważniejszych ludzi EpsteinaO decyzję polskiego rządu powołującej zespół śledczy ds. Epsteina Antosiewicz pytał także z ofiary miliardera i pedofila.Ofiara Epsteina: Dziękujemy za waszą odwagę– Jesteśmy niezwykle wdzięczni, że takie oskarżenia są traktowane poważnie w innych krajach. Chcielibyśmy, żeby nasz własny kraj również poważnie traktował poszkodowane osoby – stwierdziła jedna z nich.– Dziękujemy za waszą odwagę i za to, że stanęliście w naszej obronie. Na nasz kraj nie mogliśmy liczyć – uzupełniła druga rozmówczyni korespondenta TVP.Wysłuchanie prokurator generalnej w sprawie EpsteinaWysłuchanie prokurator generalnej Pam Bondi w Komisji Sprawiedliwości trwało pięć godzin. Bondi broniła siebie, swojego resortu i prezydenta Donalda Trumpa w kontekście afery związanej z przestępcą seksualnym, często odpowiadając przekrzykiwaniem pytających i obrażaniem ich. Wysłuchanie nie przyniosło nowych informacji ani odpowiedzi na pytania, dotyczące sprawy Epsteina.W jednej z kłótni, szefowa prokuratury federalnej zapewniała m.in., że nie ma żadnych dowodów na to, by Trump popełnił jakiekolwiek przestępstwa. Kiedy Demokrata Ted Lieu zasugerował, że kłamie, wskazując na (ostatecznie wycofane) zeznania kobiety, która oskarżała Trumpa o zgwałcenie jej, kiedy miała 13 lat, odparła mu, by „ani się ważył jej (Bondi) oskarżać”.Zobacz także: Co akta Epsteina mówią o świecie nauki? Podcast „Niepytalski pyta”Republikanin i współautor ustawy wymuszającej ujawnienie akt Thomas Massie oskarżał Bondi o to, że próbowała chronić jednego ze wspólników Epsteina, miliardera Lesliego Wexnera, któego nazwisko zostało wymazane w części dokumentów. W odpowiedzi usłyszał od prokurator generalnej, że jest „upadłym politykiem” i „cierpi na syndrom zaburzenia na punkcie Trumpa”.Afera Epsteina – prokurator generalna przed KongresemPodczas wysłuchania na widowni obecnych było kilka ofiar Epsteina, które skarżyły się na nieudolną ochronę informacji na ich temat w dokumentach i odmowę spotkań z urzędnikami resortu sprawiedliwości. Bondi nie odpowiedziała na pytanie Demokratki Pramili Jayapal – oskarżyła ją i innych polityków opozycji, że próbują robić „cyrk” z posiedzenia i deklarowała, że „nie da się wciągnąć do rynsztoku”. Kiedy inny Demokrata Jamie Raskin strofował ją, by odpowiadała na pytania, zamiast atakować polityków, prokurator generalna odparła: „Nie będziesz mi mówić (co mam robić), ty wypalony prawniku-przegrywie. Nie jesteś nawet prawnikiem”.Bondi zasugerowała też, że partnerka Epsteina – Ghislaine Maxwell, odsiadująca 20-letni wyrok, nie powinna zostać ułaskawiona przez prezydenta Trumpa. Powiedziała, że ma nadzieję, że Maxwell „umrze w więzieniu”. Była to pierwsza tak jasna wypowiedź przedstawiciela administracji Trumpa na temat Maxwell. Wcześniej Trump mówił, że nie zastanawiał się nad ułaskawieniem kobiety, lecz zaznaczał, że ma prawo to zrobić. W poniedziałek prawnik Maxwell obiecał, że jej zeznania oczyszczą Trumpa z podejrzeń.