Kolejna porażka. Hubert Hurkacz odpadł w pierwszej rundzie halowego turnieju ATP 500 na kortach twardych w Rotterdamie. Polski tenisista przegrał z rozstawionym z numerem trzecim Kazachem Aleksandrem Bublikiem 7:6 (7-2), 6:7 (1-7), 5:7. Mecz Hurkacza, który w środę świętował 29. urodziny, z Bublikiem był wyrównany od początku. W pierwszym secie żaden z tenisistów nie był w stanie odnotować przełamania i zwycięzcę musiał wyłonić tie-break. Zdecydowanie lepszy okazał się w nim notowany na 70. miejscu w światowym rankingu Polak, który tylko raz przegrał akcję przy swoim podaniu i wykorzystał już pierwszą piłkę setową.W drugiej partii zawodnicy kontynuowali zaciętą walkę, jednak inicjatywa była po stronie Wrocławianina, który w dziewiątym gemie przełamał 10. na liście ATP rywala, a następnie serwował po zwycięstwo w meczu. Wówczas kontrolę nad spotkaniem przejął Bublik, już w kolejnym gemie przełamał Hurkacza, po czym zdominował tie-break i doprowadził do decydującej partii.Powolny powrót po kontuzjiPolski tenisista, wracający w tym sezonie do gry po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją, ponownie nawiązał walkę z wyżej notowanym rywalem w trzecim secie, ale gorszy moment, który zanotował w 11. gemie, kosztował go utratę serwisu. Chwilę później miał jeszcze break-pointy na odrobienie straty, ale nie wykorzystał ich i to Kazach wywalczył awans do drugiej rundy.To drugi turniej z rzędu, w którym Hurkacz odpadł już w 1. rundzie. Tydzień wcześniej na tym etapie niespodziewanie pożegnał się z turniejem w Montpellier. Był to ósmy pojedynek Polaka z równolatkiem z Kazachstanu i druga porażka.Hurkacz w Rotterdamie grał również w deblu. W duecie z Rosjaninem Karenem Chaczanowem odpadł w 1/8 finału po porażce z Portugalczykiem Francisco Cabralowem i Austriakiem Lucasem Miedlerem 7:6 (8-6), 6:7 (4-7), 14-16.Czytaj też: Sport niedoceniany, ale bardzo wymagający. Oto zasady kombinacji norweskiej