Złe miłego początki. Iga Świątek pokonała Darię Kasatkinę 5:7, 6:1, 6:1 w trzeciej rundzie turnieju WTA w Doha. Choć Australijka wygrała zaciętego pierwszego seta, później to Polka grała zdecydowanie lepiej i zasłużenie awansowała do ćwierćfinału. Tam wiceliderka rankingu zmierzy się z Marią Sakkari z Grecji. Świątek już w pierwszym gemie straciła podanie, a później nie była w stanie wykorzystać dwóch break-pointów, żeby doprowadzić do wyrównania. Udało jej się to dopiero w połowie premierowej odsłony. Później przejęła chwilowo inicjatywę na korcie, dołożyła kolejne przełamanie i serwowała po zwycięstwo w secie przy stanie 5:4. Wówczas obniżyła poziom, a o wiele lepiej zaczęła grać Kasatkina, która wygrała cztery gemy z rzędu i zapisała na swoim koncie pierwszą partię.Początek drugiej odsłony to wyrównana, zacięta walka. Kluczowy dla późniejszych losów meczu okazał się bardzo długi trzeci gem, w którym Raszynianka obroniła trzy break-pointy i utrzymała podanie. Zdeprymowało to reprezentantkę Australii, zajmującą 61. miejsce w światowym rankingu. Polka szybko przełamała rywalkę, wygrała w sumie cztery gemy z rzędu i doprowadziła do decydującego seta.Świetna ostatnia partiaWiceliderka listy WTA kontynuowała dobrą passę na początku trzeciej partii. Dwukrotnie przełamała Kasatkinę i objęła prowadzenie 3:0. W kolejnym gemie niżej notowana tenisistka zdołała odpowiedzieć przełamaniem, ale ponownie straciła serwis już chwilę później. 28-letnia, urodzona w Rosji zawodniczka nawiązała jeszcze wyrównaną walkę ze Świątek, ale nie była w stanie już odwrócić losów pojedynku. Po zaciętym siódmym gemie Raszynianka triumfowała 6:1, wykorzystując trzecią piłkę meczową.Świątek w Katarze jest najwyżej rozstawiona, bo z udziału zrezygnowała liderka rankingu Białorusinka Aryna Sabalenka. Polka wygrywała ten turniej w latach 2022-2024. Poprzednią edycję zakończyła na półfinale.Wcześniej we wtorek Magdalena Fręch przegrała z Amerykanką Ann Li 3:6, 4:6. W poniedziałek natomiast w drugiej rundzie odpadła Magda Linette, która przegrała z rozstawioną z numerem piątym Rosjanką Mirrą Andriejewą 6:7 (0-7), 1:6.Czytaj też: Polski mistrz przeszedł operację. „Hardcorowa sytuacja”