Inwestorzy wierzą, że firma przetrwa do 2126 roku. Technologiczny gigant wyemitował niezwykle rzadkie obligacje korporacyjne ze 100-letnim terminem zapadalności. Warte 4 biliony dolarów Google zadłuża się, by sfinansować drogie wydatki na sztuczną inteligencję. Firmy rzadko emitują jednak „obligacje stulecia”, bo nieczęsto aż tyle utrzymują się na powierzchni, a i ludzie nie żyją tak długo. Jak zauważa CNN, nie jest niczym niezwykłym, że firma emituje obligacje z tak długim terminem zapadalności, ale nie jest to powszechne.We wtorek spółka Google poinformowała, że 100-letnie obligacje korporacyjne są częścią wielomiliardowego programu pożyczek, które podjęła, aby zrealizować swoje ambicje w zakresie rozwoju sztucznej inteligencji.IBM, Motorola, JC Penney. Oni też zaryzykowaliCo ciekawe, ostatnią amerykańską firmą, która zdecydowała się na podobny ruch, była Motorola, która wyemitowała 100-letnie obligacje w 1997 roku. W tamtym czasie była jedną z 25 największych spółek w Stanach Zjednoczonych.„Marka korporacyjna Motorola w 1997 roku zajmowała pierwsze miejsce w USA, wyprzedzając Microsoft… Dziś Motorola zajmuje 232. miejsce pod względem kapitalizacji rynkowej, ze sprzedażą na poziomie zaledwie 11 miliardów dolarów” – zauważa znany amerykański inwestor Michael Burry. W tym samym roku 100-letnie obligacje o wartości 500 milionów dolarów wyemitowała taż sieć domów towarowych JC Penney. 23 lata później ogłosiła upadłość, a obligacje zostały sprzedane za grosze.Głośno było także o długu, który wyemitował technologiczny gigant IBM w 1996 roku, gdy jego dominacja na rynku komputerowym była jeszcze niezagrożona. Chwilę po wypuszczeniu 100-letnich obligacji pojawiła się jednak poważna konkurencja: Microsoft i Apple, która mocno podkopała pozycję IBM.Kto chętny na 100-letnie obligacje? Są na to kupcyPonieważ ludzie zazwyczaj nie żyją tak długo, mogłoby się wydawać, że nie będzie wielu chętnych na tego typu ofertę. Prywatni inwestorzy nie doczekają się przecież terminu ich wygaśnięcia, a tym samym zysków z inwestycji.Chętnych jednak nie brakuje. Stuletnie obligacje mają większy sens w przypadku funduszy emerytalnych, fundacji uniwersyteckich, towarzystw ubezpieczeniowych, a nawet rządów – a więc instytucji, które mają przetrwać pokolenia.Google przetrwa do 2126 r.? „Jak pożyczać na sto lat, to monopoliście”Zainteresowanie obligacjami Google potwierdzają dane Bloomberga. Agencja przekazała, że w niecałe 24 godziny firma zebrała blisko 32 miliardy dolarów. Popyt inwestorów niemal 10-krotnie przewyższał podaż. A to jasny sygnał od inwestorów, że wierzą w przetrwanie technologicznego giganta do 2126 roku.Steve Sosnick, główny strateg w Interactive Brokers cytowany przez CNN, przyznaje, że rozumie, dlaczego rynek chętnie pożycza pieniądze Google. „Jeśli zamierzasz pożyczyć komuś pieniądze na 100 lat, to sprawdzony monopolista prawdopodobnie nie będzie złym rozwiązaniem” – powiedział. Zobacz także: Rozliczanie PIT 2026. Oto terminy, których nie możesz przegapić