Czy klubowi grozi rozpad? 18 parlamentarzystów Polski 2050 rozesłało w środę do struktur partyjnych oświadczenie, w którym domagają się zwołania posiedzenia klubu parlamentarnego oraz zmian w regulaminie. – Chcemy, by przewodniczący klubu poddał się weryfikacji – przyznała jedna z sygnatariuszek, posłanka Ewa Szymanowska „Z rosnącym niepokojem obserwujemy działania pogłębiające kryzys w klubie parlamentarnym, w naszej ocenie, obecne władze klubu nie podejmują działań zmierzających do deeskalacji, a sposób prowadzenia posiedzeń, podejmowania decyzji i upubliczniania wewnętrznych dyskusji prowadzi do dalszego zaostrzenia konfliktu i tworzenia wewnętrznych podziałów” – głosi list, podpisany przez 18 parlamentarzystów, który w środę został wysłany do partyjnych struktur, a z którym zapoznała się PAP.„Naszym nadrzędnym celem jest ochrona przyszłości Klubu Parlamentarnego Polska 2050. Szanujemy demokratyczne wybory władz klubu, w tym wybór obecnego Prezydium. Szacunek dla wcześniejszych decyzji nie oznacza jednak rezygnacji z prawa do ich weryfikacji, w szczególności w sytuacji, gdy istnieją poważne i obiektywne podstawy do oceny, że sposób sprawowania funkcji przestaje służyć dobru Klubu jego jedności i skuteczności parlamentarnej” – dodano.Pod listem podpisani są: Elżbieta Burkiewicz, Żaneta Cwalina-Śliwowska, Sławomir Ćwik, Grzegorz Fedorowicz, Paulina Hennig-Kloska, Rafał Kasprzyk, Rafał Komarewicz, Aleksandra Leo, Piotr Masłowski, Barbara Okuła, Barbara Oliwiecka, Ryszard Petru, Mirosław Różański, Marcin Skonieczka, Mirosław Suchoń, Ewa Szymanowska, Jacek Trela i Paweł Zalewski.Polska 2050. Czy klubowi grozi rozpad?Posłanka Szymanowska powiedziała dziennikarzom, że sygnatariusze oczekują zwołania posiedzenia klubu jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu. Przyznała, że proponowane przez nich zmiany w regulaminie prowadzą do tego, by najważniejsze decyzje były podejmowane kolegialnie przez cały klub.– Nie zgadzamy się z takimi sytuacjami, jaka miała miejsce w przypadku Oli Leo, że prezydium nagle zdecydowało, by zdjąć ją z wiceprzewodniczącej – wyjaśniła Szymanowska. Przyznała, że autorzy listu chcą, żeby przewodniczący Paweł Śliz poddał się weryfikacji.Czytaj także: Otwarta wojna w Polsce 2050. Jest wniosek o odwołanie szefa klubu– Chcemy też rozmowy, bo wiele rzeczy się stało – powiedziała. – Zależy nam, żeby to jak najszybciej zakończyć, a nie czekać do następnego posiedzenia Sejmu – dodała.Pytana, czy klubowi grozi rozpad, gdyby przewodniczący nie zastosował się do apelu, odpowiedziała: „na razie staramy się robić wszystko, by zachować jedność”.