Rozprawa nabiera tempa. Ks. Michał Olszewski – oskarżony o udział w grupie przestępczej i nadużycia przy Funduszu Sprawiedliwości – nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. W oświadczeniu wskazał na – w jego ocenie – nieprawidłowości w działaniach prokuratury i służb, w tym ABW i policji. W Sądzie Okręgowym w Warszawie kontynuowano proces dotyczący przekazania z Funduszu Sprawiedliwości na rzecz Fundacji Profeto ponad 66 mln zł (z przyznanych prawie 100 mln zł). Podczas pięciogodzinnego posiedzenia sąd przystąpił do odbierania wyjaśnień od dwóch z sześciu oskarżonych. Jeden z nich – ks. Olszewski – skorzystał z prawa do odmowy ich składania, drugi – Urszula D. – złożyła wyjaśnienia.Ks. Olszewski odmawia złożenia wyjaśnieńW swoim wystąpieniu ks. Olszewski oświadczył, że nie przyznaje się do zarzutów i uznaje je za niezrozumiałe, wskazując – w jego ocenie – na zmienność ich formułowania na kolejnych etapach postępowania oraz na błędy w nazwach i datach zawarte w akcie oskarżenia. Podkreślił też, że „nie popełnił żadnego z zarzucanych przestępstw”.– Dla mnie jest bardzo trudne zrozumienie, że staję tutaj jako obywatel z domniemaniem niewinności, a spotykam się z takim niechlujstwem – podkreślił ks. Olszewski, wskazując na – jak mówił – pomyłki prokuratora dotyczące np. nazwy fundacji.Decyzję o odmowie składania wyjaśnień duchowny uzasadniał stanem zdrowia, w tym zespołem stresu pourazowego, który – według niego – pozostaje w związku z zatrzymaniem go pod koniec marca 2024 r. i warunkami traktowania go w areszcie. W swoim oświadczeniu ks. Olszewski podnosił także zarzuty dotyczące działań prokuratury i służb, w tym ABW i policji, wobec niego i jego rodziny oraz sposobu prowadzenia czynności procesowych.– Od momentu opuszczenia zakładu karnego jestem nękany przez służby, przez ABW. Nękani są moi rodzice, choćby moja mama, która została przeszukana przez ABW w podejrzeniu o pranie pieniędzy z powodu drobnych kwot, które wysyłała mi jako ofiarę na mszę świętą – mówił.Oskarżony ksiądz wyraził także obawy o bezstronność procesu w kontekście sporów dotyczących funkcjonowania organów państwa i osoby sędzi referent, podkreślając, że jego uwaga o tym, że w sądzie „kryminaliści sądzą kryminalistów”, nie jest kierowana personalnie wobec składu orzekającego. Na zakończenie wniósł o zwolnienie go z obowiązku uczestnictwa w rozprawach, co sąd uwzględnił.W związku z odmową składania wyjaśnień sąd skorzystał z przepisu kodeksu postępowania karnego, który pozwolił wprowadzić do materiału dowodowego, rozpoznawanego przez sąd, wcześniejsze oświadczenia księdza złożone m.in. w śledztwie.Czytaj więcej: Wzięli pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości. Muszą oddać milionyKomentarz prokuraturyDo oświadczenia księdza odniósł się prok. Ryszard Pęgal z zespołu śledczego nr 2, który prowadzi śledztwo w sprawie ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. W postępowaniu tym jednym z podejrzanych jest były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, wobec którego we wtorek prokurator wniósł do sądu wniosek o europejski nakaz aresztowania.– Oskarżony miał prawo do złożenia wyjaśnień. Z tego prawa nie skorzystał. Skorzystał natomiast z prawa do oświadczenia, które raczej jest procedurą dość niestandardową – ocenił prokurator.Zobacz również: „Z księdza egzorcysty chcieli zrobić Popiełuszkę”. Maleńczuk ostro o politykach PiSZeznania Urszuli D.Druga z oskarżonych, była szefowa Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w MS, Urszula D., która zdecydowała się składać wyjaśnienia (co będzie kontynuowane 17 lutego na kolejnym posiedzeniu sądu), nie zgodziła się z zarzutami prokuratury wobec niej i oceną, że Fundacja Profeto nie spełniała wymagań formalnych i merytorycznych, by otrzymać dotację.Chodzi o to, że za pieniądze z funduszu Fundacja Profeto, której pracami kierował ks. Olszewski, rozpoczęła w Warszawie inwestycję „Archipelag – wyspy wolne od przemocy”, mającą służyć ofiarom przestępstw. Według wyjaśnień Urszuli D. było tak w istocie, ponieważ wydatki na tę inwestycję były zgodne z jednym z trzech celów Funduszu Sprawiedliwości, właśnie dotyczącym pomocy pokrzywdzonym.Była urzędniczka, która również jest oskarżona m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, odpierała także zarzut prokuratury dotyczący tego, że – jak mówiła – treść ogłoszenia konkursu na środki z Funduszu Sprawiedliwości została tak ukształtowana, aby wesprzeć Fundację Profeto w aplikacji o dotację.W trakcie posiedzenia miał miejsce incydent związany z tym, że policja na polecenie sądu wyprowadziła siłą jedną z osób z publiczności ze względu na utrudnianie postępowania sądowego.Zobacz także: Były miliony, jest pusta kasa. Ksiądz Olszewski zamyka fundację ProfetoNieprawidłowości w Fundacji ProfetoSprawa dotycząca Fundacji Profeto wywodzi się z aktu oskarżenia wniesionego przez Prokuraturę Krajową w lutym 2025 r. i obejmuje jeden z wątków śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości.Postępowanie dotyczy przekazania fundacji środków mimo – według prokuratury – niespełnienia wymogów formalnych i merytorycznych. Wszyscy oskarżeni, co oświadczyli we wtorek, nie przyznają się do winy; poza ks. Olszewskim zdecydowali się także składać wyjaśnienia i odpowiadać na pytania sądu i obrońców, ale nie prokuratura.Zobacz też: Rusza proces w sprawie Funduszu Sprawiedliwości i Fundacji Profeto