„Pytanie dnia” w TVP Info. Ucieczka Zbigniewa Ziobry przed odpowiedzialnością karną i sądem, to nie tylko strach polityka, ale też prezentacja podejścia do przepisów, jakie obowiązują w Polsce, uważa Roman Giertych. – To jest dowód jak PiS traktował wymiar sprawiedliwości i jak PiS traktuje ludzi – powiedział w „Pytaniu dnia” poseł Koalicji Obywatelskiej. Jednak zanim Roman Giertych ocenił działalność prezydenta, odniósł się do sprawy Zbigniewa Ziobry. Prokuratura wystąpiła do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec posła PiS. Chodzi o śledztwo dotyczące nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Według śledczych podejrzany ukrywa się za granicą, a jego miejsce pobytu pozostaje nieznane. Jak zauważyła Dorota Wysocka-Schnepf w „Pytaniu dnia”, Ziobro jednak umyka wymiarowi sprawiedliwości, bo Węgry nie respektują ENA.– Przykre, że mój były kolega rządowy i były minister sprawiedliwości zachowuje się jak zwykły tchórz, który nie potrafi stanąć w świetle prawdy i odpowiadać za swoje czyny – stwierdził Roman Giertych.Straszenie przez Ziobrę polityków nie ma żadnego znaczeniaDorota Wysocka-Schnepf zastanawiała się nad możliwościami egzekwowania prawa i zatrzymaniu wcześniej Zbigniewa Ziobry, ponieważ jego ucieczki można się było spodziewać. Przed nim do Budapesztu, w podobnych okolicznościach, wyjechał jego podwładny Marcin Romanowski. Teraz przebywając w stolicy Węgier były minister sprawiedliwości straszy Romana Giertycha czy Donalda Tuska odpowiedzialnością karna za ściganie go.Zobacz także: Zbigniew Ziobro ukarany naganą. Poseł PiS może stracić wynagrodzenie– Nie ma na to sposobu. Bo jeśli poseł, który ma immunitet, wyjedzie z kraju, zanim mu Sejm uchyli ten immunitet, to prawnego sposobu na to nie ma. Prędzej czy później wymiar sprawiedliwości dopadnie jednak pana Ziobro i jego straszenie mnie czy prokuratora generalnego, czy premiera Tuska nie ma żadnego znaczenia. To jest śmieszne – powiedział Roman Giertych w „Pytaniu dnia”.Prezydent Nawrocki „kurczowo trzyma się Donalda Trumpa”Innym istotnym tematem była kwestia posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którą zwołana na środę (11 lutego) przez prezydenta Karola Nawrockiego. Mają na niej stawić się przedstawiciele czołowych formacji politycznych w kraju.– Wydaje mi się, że to całe posiedzenie było nakierowana na uderzenie w pana marszałka Czarzastego. Reszta, to są dodatkowe elementy. I obawiam się, że tak jak w przypadku starcia na Radzie Gabinetowej, kiedy pan Nawrocki dostał lanie od Donalda Tuska, to tutaj dostanie lanie od wszystkich. Z jednego powodu. Mamy skandal, że pan Nawrocki reklamuje swoją firmę, albo firmę swojej siostry. Wykorzystuje przy tym polskich sportowców na igrzyskach olimpijskich, gdzie nie wolno reklamować czegokolwiek, chodzi z czapką i reklamuje znak towarowy – stwierdził Roman Giertych.„Małpowanie Trumpa”Dorota Wysocka-Schnepf zastanawiała się, czy chodzenie prezydenta Nawrockiego w czapeczce z logo, to może jednak w mniejszym stopniu jest biznes, a bardziej naśladowanie Donalda Trumpa, który prezentuje podobny styl. – To jest wszystko małpowanie Trumpa. To takie kurczowe trzymanie się Donalda Trumpa jest głupawe. Myślę tu o niezabraniu głosu w kontekście obraźliwych wypowiedzi Donalda Trumpa dotyczących polskich żołnierzy... Jak, panie Nawrocki, pan mogłeś? Przez dwa tygodnie nie powiedzieć ani słowa w obronie polskich żołnierzy? – pytał retorycznie Roman Giertych.Zobacz także: Nawrocki reaguje na słowa Trumpa. „Polscy żołnierze to Bohaterowie”Poseł KO był też zaskoczony oczekiwaniami Pałacu Prezydenckiego na wyłożenie przez polski rząd miliarda dolarów „wpisowego” do Rady Pokoju, gdzie prezydent Nawrocki miałby zasiadać obok Władimira Putina czy Aleksandra Łukaszenki.