„Był kompletnie zaskoczony”. Związany ze światem szołbiznesu warszawski fotograf wpadł w ręce „łowców głów”. Tomasz K. był ścigany listem gończym. Mężczyzna ma do odbycia karę więzienia za gwałt, jednak zniknął tuż po wyroku. Fotograf wykorzystywał swoją pozycję oraz znajomości, obiecując młodym dziewczynom karierę w modelingu. Tomasz K. jeszcze kilka lat temu cieszył się sporą popularnością wśród gwiazd i w środowisku modelingowym. Mężczyzna lubił podkreślać swoją pozycję w świecie szołbiznesu. Imponowało to wielu kobietom, którym 48-latek obiecywał karierę.Z jedną z aspirujących modelek fotograf umówił się w warszawskim hotelu. Dziewczyna była przekonana, że idzie na sesję zdjęciową. Podczas spotkania doszło jednak do gwałtu. Ofiara zgłosiła sprawę policji.Obiecywał karierę w modelingu, został skazany za gwałt. Tomasz K. zatrzymany w Toruniu48-latek został skazany na 3,5 roku więzienia, ale po tym, jak sąd wydał wyrok, mężczyzna dosłownie zapadł się pod ziemię. W maju 2025 roku za fotografem wystawiono list gończy.Sprawą zajęli się małopolscy „łowcy głów”, którzy ustalili, że Tomasz K. może ukrywać się w Toruniu. 20 stycznia funkcjonariusze zatrzymali fotografa w jednym z mieszkań w centrum miasta. Policjanci przyznali, że 48-latek był kompletnie zaskoczony wizytą mundurowych. Okazało się, że zaszył się w lokalu i praktycznie z niego nie wychodził.Mężczyzna trafił prosto do zakładu karnego, gdzie czeka go zasądzona odsiadka.CZYTAJ TEŻ: Bili, związali i grozili siekierą. Policjanci „terroru” rozwiązali sprawę