„Działam w granicach prawa”. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie noweli ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zapowiedział, że jeśli do tego nie dojdzie w ciągu dwóch najbliższych dni, rozpocznie procedurę wyboru sędziów-członków KRS na podstawie obecnego, jak stwierdził, niedobrego prawa. W środę 11 lutego minie termin, kiedy na podstawie obecnych regulacji marszałek Sejmu powinien rozpisać wybory do Krajowej Rady Sądownictwa – stanowią one, że sędziów-członków KRS wybiera Sejm. U prezydenta znajduje się nowelizacja ustawy o KRS, wprowadzająca zasadę, że to nie Sejm, ale wszyscy sędziowie mieliby ich wybierać w głosowaniu przeprowadzanym przez PKW. – Państwo nie może godzić się na sytuację, w której obywatele latami żyją w niepewności co do ważności orzeczeń, a Polska ponosi wielomilionowe koszty odszkodowań tylko dlatego, że instytucje publiczne nie funkcjonują tak, jak powinny. Ludzie tak naprawdę mają w nosie spory polityków – chcą sprawiedliwości i na nią zasługują – powiedział we wtorek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.– W związku z tym, że tak zwani neosędziowie zasiadają w różnych składach orzekających, doszło do następujących sytuacji: uchylono wyrok dożywocia za zabójstwo trzech kobiet w 2025 r., uchylono wyrok dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo żony oraz dwóch dziewczynek w 2024 r. Kwestionowane są także wyroki w sprawach rozwodowych – bywa, że uznaje się je za nieistniejące lub dotknięte nieważnością, w tym w sprawach o podział majątku. Podważane są również orzeczenia dotyczące kredytów frankowych – dodał.„Apeluję do prezydenta”– Sprawa Krajowej Rady Sądownictwa i statusu sędziów dotyka każdego z nas, każdego obywatela i obywatelki. To nie jest problem środowiska sędziowskiego, to problem całego państwa. Polska zapłaciła już 550 mln euro kar w związku z decyzją Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ponieważ dotyczy to wszystkich, apeluję do prezydenta o podpisanie ustawy o KRS. To dobra ustawa, która ma zapewnić obywatelom prawo do sądu i ograniczyć przewlekłość postępowań – podkreślił marszałek Sejmu.– Jako marszałek Sejmu działam w granicach prawa. Jeżeli nie doczekam się podpisu prezydenta pod ustawą o KRS, w ciągu dwóch dni wydam obwieszczenie o rozpoczęciu procedury wyboru członków Rady. Nie jest to dobre prawo, w oparciu o które wydam to obwieszczenie, ale prawo obowiązujące – stwierdził. Podkreślił jednak, że „istnieje szansa na poprawienie” prawa dotyczącego KRS. – Ustawa leży u pana prezydenta. Apeluję do obywateli o włączenie się w proces odnowy wymiaru sprawiedliwości. Szczególny apel kieruję do sędziów: przez osiem lat broniliście praworządności, teraz proszę, abyście wzięli udział w wyłanianiu kandydatów do KRS – powiedział Czarzasty.Nowelizacja ustawy o KRSSejm uchwalił nowelizację ustawy o KRS oraz powiązaną z nią zmianę Kodeksu wyborczego 23 stycznia. Pięć dni później bez poprawek przyjął ją Senat, a następnie trafiła ona do podpisu prezydenta. Zgodnie z nowymi przepisami 15 sędziów – członków KRS – miałoby być wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą przez wszystkich sędziów w Polsce, a nie – jak dotychczas – przez Sejm. Rząd przekonuje, że rozwiązanie to przywróci Radzie konstytucyjny charakter, natomiast Prawo i Sprawiedliwość krytykuje proponowane zmiany.W nowym składzie KRS mają być reprezentowani sędziowie wszystkich rodzajów i szczebli sądów: powszechnych, wojskowych i administracyjnych, a także Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego. Kandydować mogliby sędziowie z co najmniej dziesięcioletnim stażem orzeczniczym i pięcioletnim doświadczeniem w danym sądzie, co otwiera możliwość startu także części tzw. neosędziów.Nowelizację krytykuje m.in. szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który zarzuca jej niezgodność z konstytucyjną zasadą zwierzchności narodu, wskazując, że wybór członków KRS zostałby przekazany wyłącznie środowisku sędziowskiemu, bez demokratycznej kontroli.Spór o zmiany wpisuje się w szerszą debatę wokół reformy KRS zapoczątkowanej nowelizacją ustawy z grudnia 2017 r. W jej wyniku sędziowska część Rady przestała być wybierana przez środowisko sędziowskie, a zaczęła przez Sejm.Zdaniem krytyków tamtych rozwiązań doprowadziło to do upolitycznienia organu stojącego na straży niezależności sądów i naruszenia konstytucyjnej zasady trójpodziału władzy. W konsekwencji kwestionowany jest status sędziów powoływanych przy udziale KRS od 2018 r. (tzw. neosędziów), ponieważ – według obecnych władz, powołujących się na orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Sądu Najwyższego – procedura nominacyjna była wadliwa i nie spełniała standardów niezależności sądu.Czytaj też: Opozycja chce „tajnego” posiedzenia Sejmu. Żądają wyjaśnień od marszałka