Uzależniła się od nich jako dziecko. Przed sądem w Los Angeles rozpoczął się długo oczekiwany proces cywilny przeciwko platformom Meta i YouTube. Nastolatka, przedstawiana jako Kaley GM, oskarżyła cyfrowych gigantów o celowe uzależnianie i powodowanie szkód dla zdrowia psychicznego. Wynik tej precedensowej rozprawy może oznaczać lawinę podobnych pozwów. Ta sama kobieta zdążyła już zawrzeć ugodę z dwoma innymi serwisami. Kaley GM nie jest przedstawiana pod pełnym nazwiskiem ze względu na to, że szkód ze strony mediów społecznościowych miała doznać jako małe dziecko.Kobieta zarzuca cyfrowym gigantom, że ich produkty uzależniły ją od siebie, powodując poważne problemy dla zdrowia psychicznego, w tym zaburzenia w postrzeganiu własnego ciała i myśli samobójcze. Kaley miała zacząć korzystać z YouTube'a już jako 6-latka, a z Instagrama w wieku 9 lat.Ruszył proces przeciwko platformom YouTube i Meta dotyczący uzależniania dzieci– Ta sprawa dotyczy dwóch najbogatszych korporacji w historii, które stworzyły uzależnienie w mózgach dzieci (...) Pokażę państwu dowody na to, że te firmy zbudowały maszyny zaprojektowane, by uzależnić mózgi dzieci i że zrobiły to celowo – przekonywał we wstępnym oświadczeniu Mark Lanier, prawnik nastolatki. Adwokat pokazał w sądzie fragment e-maila z 2015 r. W wiadomości Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka, chciał, aby „czas spędzany na platformach Meta wzrósł o 12 proc.”, żeby firma osiągnęła wewnętrzne cele biznesowe. Jeśli chodzi o serwis YouTube, prawnik przekonywał, że dla zysków celowo kieruje on swoją ofertę do młodych użytkowników. Oskarżył też platformę o próbę wykorzystania zapracowanych rodziców, którzy szukają „usługi cyfrowej opieki nad dziećmi”.Nastolatka przekonuje, że media społecznościowe odpowiadają za jej problemy psychiczne. Inaczej widzą to firmyZupełnie inaczej sprawę nastolatki przedstawiają adwokaci cyfrowych gigantów. Jeden z nich, Paul Schmidt, opisał Kaley GM jako osobę zmagającą się z problemami rodzinnymi, zaniedbaniem, przemocą fizyczną i słowną oraz nękaniem ze strony rodziców.Schmidt powiedział ławie przysięgłych, że podziwia kobietę, ponieważ „ciężko pracowała, aby przezwyciężyć” swoje trudności. Wspomniał o historii przemocy w jej rodzinie oraz o tym, że nastolatka zaczęła korzystać z usług terapeuty, gdy miała trzy lata. Prawnik wyświetlił na projektorze wypowiedzi Kaley na temat jej życia rodzinnego, w tym stwierdzenie, że matka na nią krzyczała, nazywała ją głupią i sprawiła, że córka chciała popełnić samobójstwo.Wynik tej sprawy może być przełomowy. Kobieta zawarła już ugodę z innymi serwisamiChoć nie jest to pozew zbiorowy, wynik procesu – o ile nie skończy się ugodą stron przed werdyktem ławy przysięgłych – może wyznaczyć kierunek setek podobnych spraw, potencjalnie doprowadzić do wypłat wielkich odszkodowań i wymusić zmiany w funkcjonowaniu platform. Sprawa porównywana jest do przełomowych procesów przeciwko przemysłowi tytoniowemu.Już wcześniej ta sama kobieta w podobny sposób pozwała właścicieli innych platform, Snapchata i TikToka. Te firmy jednak zawarły z nią ugodę przed rozpoczęciem procesu.CZYTAJ TEŻ: Ukryta kamera „manfluencera”. Podrywają kobiety i handlują prywatnością