Negra przeszła operację. Anonimowa kobieta zgłosiła władze gminy, że coś niepokojącego dzieje się z suczką. Zwróciła uwagę, że wyraźnie schudła, do tego ma urazy, które mogą świadczyć o działaniu człowieka. Aktywiści z Animals S.O.S. „Psiakowo” ruszyli z interwencją.– Nie jest chyba naturalne, że wszystko, co suczka miała „w środku”, jest wypchnięte na zewnątrz. To trochę dziwnie wygląda. Skłoniło nas to do przypuszczeń, że mogła tu być ingerencja człowieka, a być może jakaś dewiacja – opowiadała Jolanta Wojciechowska z „Psiakowa”.Weterynarz o stanie suczki– W moim zawodzie jeszcze nie spotkałam się z takim przypadkiem, żeby zarówno odbyt, jak i pochwa były tak bardzo na zewnątrz. Zdarza się wypadnięcie pochwy czy odbytu, ale obu tych rzeczy jednocześnie – tego jeszcze nie widziałam – przyznała Małgorzata Witkowska, lekarz weterynarii.Negra została poddana operacji. W jej trakcie lekarz nie stwierdził zmian chorobowych, które mogłyby wyjaśnić taki stan psa. Dodatkowo tkanki narządów, które wypadły, były mocno zaróżowione, co może wskazywać, że do urazu doszło nagle. Wstępna opinia chirurga skłoniła aktywistów do złożenia zawiadomienia o podejrzeniu zoofilii.– Funkcjonariusze wykonali czynności zmierzające do ustalenia sprawcy lub sprawców tego zdarzenia. Najważniejsza będzie jednak opinia biegłego, który oceni, czy obrażenia, które doznała suczka, mogą być efektem znęcania się osób postronnych – mówiła asp. Tomasz Piechowski z Komendy Powiatowej Policji w Łowiczu.Właścicielka w szpitaluMieszkaniec miejscowości, który czasowo opiekuje się suczką, opowiedział reporterom TVP3 Łódź, że właścicielka psa od dłuższego czasu przebywa w szpitalu. Przyznał, że zauważył zmiany pod ogonem psa i miał o nich poinformować właścicielkę. – Tak, to ponoć u tych psów się zdarza. Sprawdzaliśmy też w internecie. Faktycznie tak jest, ale że była zima, to psa złapało – przekonywał.Stan Negry, pozostającej wulkanem energii, wciąż jest poważny. Otrzymuje szereg leków. Przed adopcją czeka ją jeszcze rehabilitacja, która jest niezbędna po tak rozległych urazach.Śledczy wyjaśnią okoliczności zdarzenia w ramach postępowania prowadzonego pod kątem znęcania się nad zwierzętami.Czytaj także: Sklep „zwolnił” kotkę. Tysiące osób podpisały petycję, by ją przywrócono