To chorąży reprezentacji. Ukraiński skeletonista Władysław Heraskewycz w poniedziałek trenował w kasku z wizerunkami rodaków poległych podczas wojny. Chorąży reprezentacji chce podczas igrzysk we Włoszech zwrócić uwagę na rosyjską inwazję, która rozpoczęła się w lutym 2022 roku. Na kasku widać zdjęcia sportowców, którzy zginęli w czasie wojny: nastoletniej sztangistki Aliny Perehudowej, ciężarowca Pawło Iszczenki, hokeisty Ołeksija Łogijowa, nurka Mykyty Kozubenki, strzelca Ołeksija Chabarowa oraz tancerki Darii Kurdel. - Niektórzy z nich byli moimi przyjaciółmi - powiedział Heraskewycz agencji Reuters po treningu na torze w Cortinie d'Ampezzo.26-latek poinformował, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski skontaktował się z Ukraińskim Komitetem Olimpijskim w sprawie jego kasku. – Sprawa jest wciąż w toku – skomentował skeletonista.Heraskewycz trenował w kasku z wizerunkami poległych UkraińcówHeraskewycz podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie prezentował transparent z hasłem "Nie dla wojny na Ukrainie". Kilka dni po zakończeniu zawodów Rosja zaatakowała Ukrainę. Skeletonista podkreślił, że zamierza przestrzegać przepisów zakazujących demonstracji politycznych w obiektach olimpijskich, jednocześnie dbając o to, aby trudna sytuacja Ukrainy została nagłośniona podczas igrzysk.Artykuł 50.2 Karty Olimpijskiej stanowi: – Zakaz wszelkiego rodzaju demonstracji lub propagandy politycznej, religijnej lub rasowej w obiektach olimpijskich i innych miejscach. Ani MKOl, ani ukraiński komitet nie skomentowały jeszcze sprawy Heraskewycza.Po rozpoczęciu wojny sportowcy z Rosji i jej sojusznika – Białorusi zostali w dużej mierze wykluczeni z międzynarodowej rywalizacji. MKOl popiera jednak ich stopniowy powrót, pod surowymi warunkami. Moskwa i Mińsk twierdzą, że sport powinien pozostać niezależny od konfliktów międzynarodowych. Na przestrzeni lat doszło do wielu incydentów, w których zawodnicy demonstrowali swoje poglądy na arenach sportowych lub na podium. W 1968 roku podczas letnich igrzysk olimpijskich w Meksyku amerykańscy sprinterzy Tommie Smith i John Carlos unieśli pięści w czarnych rękawiczkach podczas ceremonii wręczenia medali po biegu na 200 metrów, protestując przeciwko rasizmowi w USA. Doprowadziło to do ich wykluczenia z kolejnych igrzysk, chociaż zachowali zdobyte medale.Podczas igrzysk w Paryżu w 2024 roku afgańska breakdancerka Manizha Talash, należąca do reprezentacji olimpijskiej uchodźców, została zdyskwalifikowana za noszenie peleryny z hasłem „Uwolnić Afgańskie Kobiety”.Zdarzyły się również przypadki, gdy sportowcy unikali kary. Australijskie piłkarki nie poniosły konsekwencji po tym, jak rozwinęły flagę Aborygenów przed meczem turnieju olimpijskiego w Tokio w 2021 roku. Chociaż nie była to jedna z flag państw uczestniczących w igrzyskach, to drużyna nie została ukarana. Upiekło się również dwóm chińskim kolarzom, którzy nosili odznaki z wizerunkiem komunistycznego przywódcy Mao Zedonga.Czytaj też: „Lewy” znów w gronie legend. Wyróżnienie dla Polaka