Złożyli wniosek. Klub PiS złożył wniosek o zwołanie w trybie tajnym posiedzenia Sejmu w sprawie marszałka Włodzimierza Czarzastego. Posłowie PiS chcieliby, aby wyjaśnił, dlaczego w przeszłości nie występował o dostęp do informacji o klauzuli „ściśle tajne”. Według nich posiedzenie takie mogłoby zostać zwołane np. w piątek. O tym, że klub PiS będzie chciał zwołania takiego niejawnego posiedzenia Sejmu, szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiadał już przed weekendem. Posłowie PiS na konferencji prasowej poinformowali o złożeniu wniosku w tej sprawie.– Jutro zaczyna się posiedzenie Sejmu, głosowania kończą się w piątek około godz. 13. Jest więc jeszcze czas, np. w piątek, żeby zwołać w tym trybie posiedzenie Sejmu, żeby wszyscy parlamentarzyści uzyskali informację ze strony pana marszałka Czarzastego. Żeby wyjaśnił, dlaczego nie starał się nigdy o dostęp do informacji ściśle tajnych, do informacji o tej klauzuli – powiedział poseł Paweł Hreniak.Zobacz również: Decyzja ambasadora USA wywołała burzę. „Myli obelgi z krytyką”Posłowie PiS oskarżają marszałkaWedług posłów PiS to, że Czarzasty w przeszłości nie występował z wnioskiem o dostęp do informacji „ściśle tajne” spowodowane było przez jego kontakty biznesowe z rosyjską przedsiębiorczynią Swietłaną Czestnych. Zapowiadając w piątek złożenie wniosku o tajne posiedzenie Sejmu, szef klubu PiS ocenił, że Czarzasty nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa ze względu na konieczność uzupełnienia tam rubryki dotyczącej relacji z obcokrajowcami.– To jest kwestia dostępności przez pana marszałka Czarzastego do informacji „ściśle tajne”. Jak wiemy, pan marszałek Czarzasty z racji pełnienia swojej funkcji ma dostęp do dokumentów, które dzisiaj są najbardziej wrażliwymi i delikatnymi dokumentami, informacjami, związanymi z państwem polskim – czy to obronności, czy kwestii budżetowych, finansowych czy dyplomatycznych. Dlatego też wnioskujemy wobec tych wątpliwości, które bardzo mocno pojawiają się w całej sferze publicznej, aby takie posiedzenie mogło się odbyć – podkreślił poseł Paweł Sałek.Zobacz także: Starcie Czarzastego z Nawrockim. „Panie prezydencie, ja jestem czysty, a pan?”RBN sprawdzi „powiązania marszałka”Inicjatywa posłów PiS pojawiła się po tym, gdy Kancelaria Prezydenta poinformowała w ubiegłym tygodniu, że jednym z punktów posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołanego na 11 lutego, będzie kwestia „podjętych przez organy państwa działań, mających na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych” marszałka Czarzastego.Pytany o uzasadnienie tego punktu, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz mówił, że „w mediach pojawia się bardzo dużo niepokojących informacji, że pan Włodzimierz Czarzasty ma kontakty z panią Swietłaną Czestnych, jakąś bizneswoman, która jest powiązana także gdzieś tam z ośrodkami decyzyjnymi w Rosji”.Czarzasty w odpowiedzi na wpisanie do porządku obrad RBN punktu dotyczącego jego osoby zgłosił postulat, by porządek ten rozszerzono o informacje ws. kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców i osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną. – Ja jestem czysty, a Pan? Porozmawiajmy o tym na RBN – zwrócił się do prezydenta marszałek Sejmu.Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował w ubiegłym tygodniu, że „podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych marszałek Sejmu” posiada „dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności”, a „służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie”. Sam Czarzasty zapewnił w ubiegłym tygodniu, że wszystkie jego kontakty „zostały sprawdzone od początku do końca i nie ma żadnego śladu w żadnej sprawie”.Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec pytany w ubiegłym tygodniu w radiu TOK FM o doniesienia, że Czarzasty, nie złożył w ABW ankiety bezpieczeństwa w 2023 r., kiedy zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, odparł, że lider Nowej Lewicy został sprawdzony przez służby, gdy był członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (1999-2005 r.) Stwierdził też, że Czarzasty „nie był najbardziej rzetelnym członkiem” sejmowej speckomisji, „ponieważ miał inne zainteresowania, chyba bardziej się zajmował kierowaniem partią” i dlatego nie zależało mu na dostępie do wszystkich dokumentów. Siwiec zaznaczył, że Czarzasty bywał na posiedzeniach speckomisji, ale gdy były omawiane informacje, do których dostępu nie miał, opuszczał posiedzenie.Zobacz też: „Stanowiska nie zmienię”. Czarzasty odpowiada ambasadorowi USA